W Moskwie padający całą noc śnieg sparaliżował ruch na ulicach. Wraz z białym puchem przyszło także ocieplenie. Temperatura w rosyjskiej stolicy podniosła się do minus 5 stopni Celsjusza.
Ponad 20-stopniowe mrozy w centralnej Rosji i 40-stopniowe na Północy oraz na Dalekim Wschodzie spowodowały śmierć ponad 230 osób. Do szpitali z odmrożeniami trafiło prawie 6 tysięcy Rosjan, a w wielu regionach uszkodzeniu uległy linie energetyczne i sieci przesyłu ciepła. Po raz pierwszy od 4 tygodni temperatura w Moskwie wzrosła powyżej minus 15 stopni. Jednak silne opady śniegu sparaliżowały ruch w stolicy i na głównych drogach w centralnej Rosji. Jeśli biały puch nie przestanie sypać, wieczorem Moskwa będzie całkowicie nieprzejezdna. Taka sytuacja jednak ma też swoje dobre strony. Inspektorzy monitorujący stan czystości powietrza twierdzą, że dzięki ociepleniu i intensywnym opadom śniegu z powietrza zniknęło ponad 50 procent szkodliwych dla zdrowia substancji.






























