To była dobra dyskusja, bo szczera – tak Radosław Sikorski mówi o wczorajszym spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych z szefem rosyjskiej dyplomacji w Luksemburgu. Problemy energetyczne były jednym z tematów narady.
Chodzi o rozpoczęte niedawno przez Komisję Europejską dochodzenie przeciwko Gazpromowi. Bruksela zarzuca rosyjskiemu monopoliście zawyżanie cen gazu dla firm z Europy Środkowo-Wschodniej i dzielenie unijnego rynku. „Widzimy praktyki Gazpromu, w wyniku których różni członkowie płacą bardzo różne i często zawyżone ceny za gaz. I w swojej wypowiedzi uświadomiłem rosyjskiemu koledze, że skutecznie ta polityka nas zniechęca do kupowania większych ilości rosyjskiego gazu, wręcz przeciwnie inwestujemy w zdolności z innych kierunków” – powiedział szef polskiej dyplomacji.
Dodał, że jest wiele spraw w których Unia Europejska i Rosja się różnią i wymienił między innymi Syrię, oraz Iran. „Obawiam się, że tych spornych tematów było więcej niż tych, w których współdziałamy” – powiedział Radosław Sikorski. Dodał, że sprawy, które łączą Rosję i Unię to ułatwienia wizowe. Przypomniał, że Warszawą realizuje z Moskwą umowę o małym ruchu granicznym. Umożliwia ona mieszkańcom przygranicznych miejscowości wielokrotne przekraczanie granicy bez konieczności ubiegania się o wizy.
Spotkanie unijnych ministrów spraw zagranicznych z szefem rosyjskiej dyplomacji miało służyć przygotowaniu szczytu Unia Europejska – Rosja, który ma się odbyć pod koniec roku.




























