Na granicy Białorusi z Polską pojawiają się kolejne grupy migrantów, chcących przedostać się na drugą stronę – wszystko nagrywają Białorusini. Według Straży Granicznej, cudzoziemców zwożą na granicę białoruskie służby, żeby nagrywać propagandowe filmy z ich udziałem lub przygotować się do kolejnego siłowego przekroczenia granicy.

We wtorek Straż Graniczna zamieściła w sieci kolejne nagranie z granicy polsko-białoruskiej. Według polskich pograniczników, białoruskie służby zwożą na granicę kolejne grupy obcokrajowców, żeby nagrywać filmy z ich udziałem na użytek propagandowy lub przygotowywać się do próby sforsowania granicy.

„Służby białoruskie zwożą dziś na granicę kolejne grupy cudzoziemców. Przeprowadzają z nimi wywiady,nagrywają inscenizowane scenki. Prawdopodobnie kolejny wyreżyserowany film pojawi się wkrótce na stronach białoruskich służb. A może to przygotowania do kolejnego siłowego przekroczenia granicy” – czytamy w opisie nagrania na profilu twitterowym SG.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na filmie widać, po stronie Białorusi, za ogrodzeniem, grupę cudzoziemców. Część z nich trzyma kartonowe plansze z napisami w języku angielskim, m.in. „Nie dajcie nam umrzeć”. Widać też uzbierane drewna, a z tyłu dym z palącego się ogniska. Słychać też polskich funkcjonariuszy, tłumaczących migrantom, że nie mogą tędy przejść przez granicę i muszą udać się na któreś z przejść granicznych, np. w Bobrownikach i tam wypełnić odpowiednie dokumenty. Obok cudzoziemców stoją zamaskowani białoruscy funkcjonariusze. Jest tam również dwóch mężczyzn, w cywilnych ubraniach, nagrywający wszystko telefonami komórkowym z dwóch stron. Na końcu jeden z migrantów skarży się nagrywającemu na warunki w jakich przebywają.

Jak pisaliśmy wcześniej, Straż Graniczna opublikowała kolejne nagranie przedstawiające próbę siłowego forsowania polsko-białoruskiej granicy przez nielegalnych imigrantów. Zdarzenie miało miejsce w ostatni piątek. Nagranie pokazuje grupę co najmniej kilkudziesięciu imigrantów, usiłujących nielegalnie przekroczyć granicę. Na końcu nagrania widzimy zniszczony fragment ogrodzenia granicznego.

Przypomnijmy, że Straż Graniczna poinformowała w poniedziałek, że w miniony weekend doszło do dwóch prób siłowego forsowania polsko-białoruskiej granicy przez duże grupy cudzoziemców. Pierwsza grupa liczyła 90 osób, druga – 130. Obie próby udaremniono.

Kryzys na polskiej granicy jest częścią szerszego kryzysu migracyjnego, który dotknął także Litwę i Łotwę. Napływ nielegalnych imigrantów jest stymulowany przez białoruskie władze. Działania takie Aleksandr Łukaszenko otwarcie zapowiedział jeszcze wiosną. Od tego czasu białoruskie linie lotnicze zwiększyły liczbę połączeń z Bagdadem, a władze Białorusi rozszerzyły program bezwizowej turystyki na obywateli Iranu, Pakistanu, Egiptu, Jordanii i Republiki Południowej Afryki zezwalając na przyjmowanie takich turystów nie tylko w Mińsku ale i na lotniskach w Brześciu i Grodnie położonych przy granicy z Polską. Rekordowa liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski padła w sobotę. Tego dnia odnotowano 739 takich przypadków.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ostatniej doby, w poniedziałek, Straż Graniczna odnotowała 605 prób nielegalnego przekroczenia granicy.

Warto dodać, że Straż Graniczna opublikowała w sobotę materiały wskazujące na to, że służby białoruskie organizują przepływ nielegalnych imigrantów. Cudzoziemcy zwożeni są do obiektów po byłej białoruskiej placówce granicznej. Według polskich pograniczników, tam oczekują oni na dalsze instrukcje białoruskich służb.

Czytaj także: Litewska ambasada w Mińsku: żaden migrant nie złożył wniosku o azyl na Litwie

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz