Przewodniczący parlamentu konfederacyjnego Noworosji Oleg Cariow stwierdził, że projekt tego państwa związkowego jest w tej chwili nieaktualny. W nawiązaniu do tego dziennik “Rzeczpospolita” opublikował deputowanym parlamentu nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej Mirosławem Rudienko.

Komentując słowa Cariowa Rudienko stwierdził, że większość ludności Donbasu poparła stworzenie jednej wielkiej Noworosji, a jednak jej proklamowanie ocenia jako “przedwczesne”. Według niego takie konfederacyjne państwo miałoby sens, gdyby separatyści odnieśli suckes także w obwodach charkowskim, zaporoskim, mikołajowskim i odeskim, czyli opanowali całe terytorium, które historycznie było przez Rosjan określane tym mianem. Jednocześnie uważa, że ” idei Noworosji nie da się powstrzymać albo zamrozić” bo “sporo mieszkańców tych regionów [pod władzą Kijowa] popiera ten pomysł, tyle, że ludzie ci muszą działać w podziemiu”. Stwierdził, że Ukraina jest “państwem skrajnie niestabilnym i będzie się zmieniać”, w tym widzi szanse dla rozwoju Noworosji. Jednak w obecnej sytuacji rzeczywistymi podmiotami politycznymi są dwie separatystyczne republiki ludowe, bo “dwa regiony historycznej Noworosji to nie jest cała Noworosja”.

Oceniając sytuację na froncie Rudienko twierdzi, że na większej częście terytorium separatystów życie wraca do normy, ale zachodnie rejony Doniecka położone przy linii forntu w dalszym ciągu są celem ostrzału sił ukraińskich.

rp.pl/kresy.pl

forma płatności