5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zan
    zan :

    Realnie zagrożona jest Rosja, bo operuje na Windowsach i amerykańskim hardwarze – nawet w elektrowniach atomowych, a Usrael dokonując cyber agresji na infrastrukturę irańską pokazał, że nie cofa się przed niczym. Ale to USA biadolą, że są “zagrożone”. Oczywiście w ten włam, jak i winowajce mamy wierzyć na słowo honoru. Obama zaraz zacznie filtrować Internet pod pozorem zagrożenia ruskimi i chińskimi hakerami – do tego zmierzają takie newsy.

    • wlkp
      wlkp :

      ale przecież Wielka, Wspaniała, Imperialna Rassija nie musi korzystać z amerykańskich serwerów, programów – ba – nie musi nawet korzystać z internetu – bo jest taka Wielka i Wspaniała…

      • zan
        zan :

        No, ale korzysta, co pokazuje, że wbrew bajaniom natowskich kłamczuszków nie szykowała się do wojny z NATO – nie jest po prostu na nią gotowa, a infrastrukturę budowała wolnorynkowo a nie wg. komunizmu wojennego. Z kolei kraje NATO na wojnę są gotowe, wydają na armię ponad 10 razy więcej niż Rosja, ale ich długi (w przeciwieństwie do rosyjskich) przekraczają 100% PKB i za jakiś czas spowodują nieprzyjemne efekty. Test na inteligencję: Kto więc prze ku wojnie? Chyba jednak pokojowy noblista Obama…

          • zan
            zan :

            Nie trzeba mieć Nobla by zauważyć, że rosyjskie 13% długu do PKB, to znacznie mniej (lepiej) niż amerykańskie 100%, brytyjskie 90%, francuskie 95%, japońskie 230%, niemieckie 70%, włoskie 130%, hiszpańskie 97%…Chiny w tym zestawieniu mają 22% czyli nieznacznie gorzej do Rosji. Przecież te ruskie 13% to jest nic, a dług rzędu 100% nie da się już uczciwie albo bezboleśnie spłacić. Największy bankrut ma największą armię. Ciekawe! Wiele mówiącą pozycją jest również “bilans handlowy”. NATO przypomina menelską, zapijaczoną rodzinę znanego w okolicy Gazrurki. Wóda właśnie się kończy i Gazrurka idzie na kolejne misje pokojowo-wyzwoleńcze.