Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Minister w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz spotkał się w sobotę z Kyryłem Budanowem, szefem kancelarii prezydenta Ukrainy. Po rozmowie przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że jednym z tematów były stosunki dwustronne, w tym kwestie historyczne i skutki ostatnich decyzji podjętych przez stronę ukraińską.
Władze Ukrainy, w tym jej prezydent, nie ukrywają, że brakuje im skutecznych antyrakiet. Ponieważ dostawy z USA stały się szczupłe, Kijów zwrócił się do innego państwa.
Agencja informacyjna UNIAN podała za Bloombergiem, że władze Ukrainy zwróciły się do Niemiec o przekazanie dodatkowych kilkudziesięciu pocisków systemu Patriot. Miałoby się to dokonać na mocy specjalnej umowy. Zakładałaby ona, że w zamian za pociski do Patriotów dziś, Ukraińcy przekażą w przyszłości Niemcom swoje pociski antyrakietowe, które dopiero opracowują.
„Rząd niemiecki analizuje wniosek Ukrainy i nie podjął jeszcze decyzji, choć ogłoszenie może nastąpić tuż przed lub w trakcie szczytu NATO w lipcu” - twierdzi Bloomberg.
Komisarz Unii Europejskiej do spraw rozszerzenia Marta Kos dzień przed przybyciem do stolicy Mołdawii zapowiedziała rychłe otwarcie wszystkich rozdziałów negocjacji w kwestii akcesji.
Kos określiła planowaną wizytę w Kiszyniowie „wyraźnym sygnałem o osiągniętych postępach” i jest optymistycznie nastawiona do negocjacji naszego kraju z UE. „Mówię dokładnie to: Mołdawia jest najlepszą uczennicą w mojej klasie. I szczerze w to wierzę. Wasze władze doskonale rozumieją, co należy zrobić, aby osiągnąć europejską ścieżkę rozwoju, i robią wszystko dobrze. Mam nadzieję, że wkrótce pokażemy to wszystkim w Brukseli, otwierając grupę negocjacyjną” - zacytował portal Newsmaker.
Kos planuje w czwartek wziąć udział w konferencji „Mołdawski Szczyt Cyfrowy 2026”. Sektor IT odgrywa w Mołdawii, wytwarzając 7 proc. PKB. „Zobaczmy, jak możemy pomóc wam jeszcze bardziej wzmocnić wasz sektor IT i cyfrowy” - zapowiedziała komisarz.
Były premier Somalii Hassan Ali Khaire poinformował, że został zaatakowany przez siły rządowe przed planowanymi przez jego ekipę manifestacjami ulicznymi.
„Atak na nas przeprowadziły siły dowodzone przez prezydenta, którego kadencja dobiegła końca” – Khaire napisał w środę w mediach społecznościowych, dodając, że przygotowywali się do „pokojowej demonstracji” na następny dzień. Polityk uznał, że to prezydent „ponosi pełną odpowiedzialność za dzisiejszy brutalny atak na nasze spotkanie konsultacyjne” - jak zacytowała Al Jazeera.
Korespondent AFP nagrał materiał, na którym słychać kanonadę i widać uciekających mieszkańców somalijskiej stolicy. Powołuje się też na relacje świadków, którzy mieli widzieć starcie bojowników Khaire'a z policjantami.
Pentagon odmówił potwierdzenia doniesień o rozmowach dotyczących możliwego rozszerzenia rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej w Europie. Według „Financial Times” zainteresowanie taką infrastrukturą wykazują państwa wschodniej flanki NATO. Litwa potwierdza rozpoczęcie dyskusji, a Polska zaprzecza rozmowom o stacjonowaniu głowic na swoim terytorium.
W środę Pentagon odmówił komentarza w sprawie doniesień o możliwych rozmowach ze stroną polską i litewską na temat rozszerzenia rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej w Europie. Sprawa dotyczy ewentualnego wzmocnienia odstraszania nuklearnego NATO na wschodniej flance Sojuszu.
Zobacz też: Rosyjski analityk grozi Polsce i państwom bałtyckim. Chodzi o amerykańską broń jądrową
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał stanowisko swojemu ukraińskiemu odpowiednikowi w sprawie nadania jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”. Kosiniak-Kamysz oświadczył, że decyzja Kijowa jest „gloryfikowanie UPA jest nie do zaakceptowania”.
W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych nazwę „Bohaterów UPA”. Decyzja wywołała reakcje w Polsce zarówno ze strony rządu, jak i prezydenta. Swój sprzeciw wyraził już m.in. szef MSZ Radosław Sikorski i premier Donald Tusk. Teraz szef MON zadeklarował, że będzie zabiegał o zmianę tej decyzji.
We wtorek szef MON zapowiedział rozmowę ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Mychajłem Fedorowem. Dzień później poinformował, że przekazał stronie ukraińskiej polskie stanowisko.
Realnie zagrożona jest Rosja, bo operuje na Windowsach i amerykańskim hardwarze – nawet w elektrowniach atomowych, a Usrael dokonując cyber agresji na infrastrukturę irańską pokazał, że nie cofa się przed niczym. Ale to USA biadolą, że są “zagrożone”. Oczywiście w ten włam, jak i winowajce mamy wierzyć na słowo honoru. Obama zaraz zacznie filtrować Internet pod pozorem zagrożenia ruskimi i chińskimi hakerami – do tego zmierzają takie newsy.
ale przecież Wielka, Wspaniała, Imperialna Rassija nie musi korzystać z amerykańskich serwerów, programów – ba – nie musi nawet korzystać z internetu – bo jest taka Wielka i Wspaniała…
No, ale korzysta, co pokazuje, że wbrew bajaniom natowskich kłamczuszków nie szykowała się do wojny z NATO – nie jest po prostu na nią gotowa, a infrastrukturę budowała wolnorynkowo a nie wg. komunizmu wojennego. Z kolei kraje NATO na wojnę są gotowe, wydają na armię ponad 10 razy więcej niż Rosja, ale ich długi (w przeciwieństwie do rosyjskich) przekraczają 100% PKB i za jakiś czas spowodują nieprzyjemne efekty. Test na inteligencję: Kto więc prze ku wojnie? Chyba jednak pokojowy noblista Obama…
http://pl.tradingeconomics.com/russia/government-debt-to-gdp
a jak nieprzyjemne? opowiedz coś więcej Zan, może dostaniesz Nobla z ekonomii
Nie trzeba mieć Nobla by zauważyć, że rosyjskie 13% długu do PKB, to znacznie mniej (lepiej) niż amerykańskie 100%, brytyjskie 90%, francuskie 95%, japońskie 230%, niemieckie 70%, włoskie 130%, hiszpańskie 97%…Chiny w tym zestawieniu mają 22% czyli nieznacznie gorzej do Rosji. Przecież te ruskie 13% to jest nic, a dług rzędu 100% nie da się już uczciwie albo bezboleśnie spłacić. Największy bankrut ma największą armię. Ciekawe! Wiele mówiącą pozycją jest również “bilans handlowy”. NATO przypomina menelską, zapijaczoną rodzinę znanego w okolicy Gazrurki. Wóda właśnie się kończy i Gazrurka idzie na kolejne misje pokojowo-wyzwoleńcze.