9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jwu
    jwu :

    Źle to było rozegrane.Powinno się ustalić personalia napastników ,dać cynk pogranicznikom i przy próbie wjazdu do Polski zatrzymać.Wtedy postawić przed sądem, skazać i wsadzić do pierdla.Bo takie zaoczne procesy to kupa śmiechu i niepotrzebne wywalanie pieniędzy polskiego podatnika.

      • Accipiter
        Accipiter :

        Przepraszam panią Oksanę Zabużko, arcybiskupa Światosława Szewczuka, pana Andrija Deszczycę, pana Igora Isajewa, pana Grzegorza Kuprianowicza, pana Petra Poroszenkę, pana Piotra Tymę oraz pozostałych członków narodu ukraińskiego, a także naród czeczeński oraz imigrantów z krajów Afryki za ich publiczne znieważenie w Internecie z powodu przynależności narodowej, etnicznej i rasowej, a także za publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, publicznego nawoływania do przestępstwa na ich szkodę i za publiczne pochwalanie przestępstwa. Zwracam uwagę i ostrzegam wszystkich, że tego rodzaju zachowania są niezgodne z polskim prawem.

    • Yogi
      Yogi :

      @tagore Wyrok nie jest prawomocny więc… Podali taki komunikat do mediów, a potem się zobaczy, wybaczy, zapomni.
      Swoją drogą nie jestem w stanie sobie wyobrazić wrzasku w mediach, surowości wyroków i totalnej nagonki, gdyby role się odwróciły.

  2. lp
    lp :

    Dla kontrastu przytaczam sentencję wyroku za naklejenie nalepki (!) na samochodzie Ukraińców.
    „Sąd Okręgowy w Olsztynie w dniu 21 sierpnia 2018 r. zmienił wyrok w taki sposób, że uznał Roberta D. za winnego publicznego znieważenia małżeństwa obywateli Ukrainy z powodu ich przynależności narodowej, ale jednocześnie nie dopatrzył się czynu zabronionego w tym, że oskarżony posiadał w swoim mieszkaniu cztery naklejki z przekreślonymi wizerunkami Stepana Bandery. W konsekwencji Sąd Odwoławczy złagodził karę wymierzoną Robertowi D. do 4 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 24 godzin w miesiącu.
    (…)Robert D. nie umieścił tych naklejek na całym osiedlu, ani nie udostępnił ich szerszemu gronu odbiorców. Nakleił je natomiast na konkretny pojazd, wiedząc, że należy do małżeństwa Ukraińców. Dlatego też Sąd przyjął, że oskarżony chciał i publicznie znieważył konkretne osoby z powodu ich przynależności narodowej.”
    Oto sprawiedliwość w wydaniu polskich sądów.