Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W niedzielę Szwajcarzy zagłosują w referendum nad projektem „Nie dla 10 milionów!”, który ma ograniczyć liczbę stałych mieszkańców kraju. Przyjęcie inicjatywy mogłoby doprowadzić do zaostrzenia polityki migracyjnej, utrudnienia łączenia rodzin i wypowiedzenia umowy z Unią Europejską o swobodnym przepływie osób.
W niedzielę 14 czerwca w Szwajcarii odbędzie się referendum w sprawie projektu ograniczenia liczby stałych mieszkańców kraju do 10 mln do 2050 roku. Inicjatywę pod hasłem „Nie dla 10 milionów!” zgłosiła eurosceptyczna Szwajcarska Partia Ludowa, czyli SVP. Głosowanie bywa porównywane do brytyjskiego referendum w sprawie brexitu, ponieważ jego skutki mogłyby wykroczyć daleko poza politykę migracyjną i objąć relacje Szwajcarii z Unią Europejską.
Frontex alarmuje, że szlak z Libii na Kretę staje się jednym z nowych kierunków nielegalnej migracji do Europy. Według zastępcy dyrektora agencji Moskwa i Mińsk przesuwają działania prowadzone dotąd na wschodniej granicy UE na południe.
W tym tygodniu na południe od Krety i Gawdos grecka straż graniczna przeprowadziła serię akcji wobec osób próbujących przedostać się z Libii do Europy.
W czwartek w centrum Tallinna zainstalowano modułowy schron mający dawać osłonę przed zagrożeniami z powietrza. Schron został złożony w miejskim parku z przenośnych prefabrykatów.
Schron jaki stanął w estońskiej stolicy opracowany został w oparciu o standardowy ukraiński projekt i ma zapewnić krótkotrwałą ochronę przed wybuchami, falami uderzeniowymi i odłamkami. Jego modułowa konstrukcja umożliwia szybki montaż i transport żelbetowych elementów, z których jest złożony, jak twierdzi w czwartek portal estońskiego nadawcy publicznego ERR.
Schron został przekazany miastu przez firmę Citysec Industry. Według wiceburmistrza Tallinna, Tiita Terika, miasto opracowuje obecnie program obrony cywilnej dla przedszkoli, w ramach którego planuje zamówić modułowe schrony w drodze przetargu, by postawić je w pobliżu tych placówek dla najmłodszych.
W Hucie Pieniackiej w obecnym obwodzie lwowskim na zachodzie Ukrainy odkryto w piątek prawdopodobną mogiłę zbiorową, w której mogą znajdować się szczątki Polaków zamordowanych 28 lutego 1944 roku.
Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że natrafiono na częściowo spalone szczątki ludzkie. „Pierwsza mogiła odkryta w Hucie Pieniackiej. W czwartym dniu prac terenowych w Hucie Pieniackiej, w pobliżu wczoraj odkrytych fundamentów świątyni, odkryliśmy pierwsze szczątki osób pomordowanych” — podał IPN na platformie X.
Instytut zaznaczył, że prace są na wczesnym etapie, dlatego nie można jeszcze określić pełnych rozmiarów jamy grobowej. „Zakładamy, że jest to miejsce pochówku zbiorowego. Wczesny etap odkrywania jamy nie pozwala na ten moment określić jej całkowitej powierzchni. Ujawniono szczątki ludzkie, częściowo spalone” — przekazał IPN.
Wojsko amerykańskie ostrzelało tankowiec w Zatoce Omańskiej, który został uznany za naruszający blokadę Iranu. Doszło prawdopodobnie do ofiar.
Jak twierdzą Amerykanie, tankowiec przemierzający Zatokę Omańską został przez nich zaatakowany za „próbę transportu ropy z Iranu”. W poście na portalu X, Centralne Dowództwo USA poinformowało, że podległy mu samolot wystrzelił „amunicję precyzyjną” w maszynownię pływającego pod banderą Palau statku Settebello „po tym, jak załoga wielokrotnie nie stosowała się do poleceń sił amerykańskich”.
Do sprawy odniósł się rząd Indii. Podał on, że 21 członków załogi zostało uratowanych, jednak nie wiadomo, co stało się z trzema, którzy maja obecnie status osób zaginionych, zrelacjonował portal BBC. W oświadczeniu Nowego Dehli stwierdzono, że „ataki na żeglugę komercyjną i infrastrukturę cywilną w regionie muszą się zakończyć”.
Dowódca niemieckiej armii generał Christian Freuding ocenił, że Niemcy muszą przygotować się na możliwość rosyjskiego ataku na NATO do 2029 roku, a nawet wcześniej. Według niego termin ten nie jest niemiecką prognozą, lecz ustaleniem wywiadowczym przyjętym w Sojuszu. (more…)
Komiczne,likwidując izbę dyscyplinarną pośrednio jeleń Kaczafi uznaje kompetencję TSUE w tej sprawie. Berlin ma jeszcze wiele spraw do załatwienia w Polsce więc pieniędzy z FO możemy jeszcze długo nie zobaczyć.