W tym tygodniu do Czech poleci polska delegacja złożona z kilku ministrów konstytucyjnych, aby ustalić ostateczne szczegóły umowy w sprawie kopalni w Turowie i przyspieszyć cykl negocjacji – oświadczył we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller.

Müller został zapytany na antenie Polsat News, na jakim etapie są negocjacje z Czechami w sprawie kopalni Turów, po przesłaniu przez Czechy umowy międzyrządowej w tej kwestii. „W tym tygodniu do Czech poleci nasza delegacja złożona z ministrów w naszym rządzie, ministrów konstytucyjnych” – odpowiedział cytowany przez PAP.

Podkreślił, że skład delegacji będzie ostatecznie ustalany we wtorek. „To będzie kilku ministrów w randze konstytucyjnej, więc delegacja na wysokim poziomie tak, aby ustalać ostateczne szczegóły tej umowy” – zaznaczył.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Podkreślił, że rząd liczy na przyspieszenie negocjacji w omawianej sprawie.  „Kilka tygodni temu już taki kierunkowy protokół został ustalony, natomiast oczywiście zawsze trzeba to finalizować w ramach dłuższych umów” – dodał.

Czeski minister środowiska Richard Brabec poinformował w poniedziałek na Twitterze o przesłaniu projektu umowy do Polski. Według niego projekt zawiera warunki, których spełnienia przed wycofaniem pozwu z TSUE i po jego wycofaniu domagają się Czesi. Nie ujawniono szczegółów projektu.

W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska przyłączyła się do skargi Czech na Polskę w sprawie Turowa. Wzmacnia to pozycję strony czeskiej w sporze z Polską i jest sygnałem ze strony Komisji, że sprawa nie jest tylko problemem polsko-czeskim.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Ostatnio pisaliśmy, że minister środowiska Czech, Richard Brabec, zapowiedział kolejne wymierzone w Polskę działania w kwestii kopalni w Turowie. Mianowicie, czeski rząd polecił swojemu pełnomocnikowi, Martinowi Smolkovi, by ten wystąpił do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z wnioskiem o nałożeniem na Polskę karnej opłaty w wysokości 5 mln euro dziennie. W ten sposób Polska miałaby ponieść konsekwencję nie zatrzymania działalności w kopalni odkrywkowej Turów. Czesi chcą w ciągu kilkunastu tygodni wynegocjować umowę, która ma „obejmować rekompensatę, zwrot wydatków, zarówno przeszłych, obecnych, jak i przyszłych, które dotyczą budowy nowych i wzmocnienia istniejących źródeł wody pitnej po czeskiej stronie granicy”. Obliczają ich koszt na 40-50 mln euro. Polska będzie też musiała przedłożyć Pradze pełną informację na temat wpływu działalności kopalni Turów na środowisko naturalne ,w tym na stan wód gruntowych.

TSUE jeszcze 21 maja zobowiązał Polskę do natychmiastowego zamknięcia kopalni odkrywkowej węgla brunantego Turów. Decyzja ta nie została jak do tej pory wykonana przez stronę polską.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W 1994 r. właściwe polskie organy udzieliły PGE Elektrownia Bełchatów S.A., obecnie PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. koncesji na prowadzenie działalności wydobywczej w tej kopalni do dnia 30 kwietnia 2020 roku. Na podstawie polskiej ustawy z 2008 roku termin obowiązywania koncesji na wydobywanie węgla brunatnego może zostać jednokrotnie wydłużony do sześciu lat bez przeprowadzania jakiejkolwiek oceny oddziaływania na środowisko, jeżeli wydłużenie to jest uzasadnione racjonalną gospodarką złożem oraz nie wiąże się to z rozszerzeniem zakresu koncesji. W styczniu 2020 roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu wydał decyzję umożliwiającą eksploatację wzdłuż węgla brunatnego w Turowie do 2044 r. W marcu 2020 roku koncesję wydobywczą, mino protestów Czech, przedłużono na 6 lat. TSUE uznał, że została ona wydłużona z naruszeniem prawa europejskiego.

Kopalnia Turów dostarcza taśmociągami surowiec dla lokalnej elektrowni dostarczającej 7-10 procent energii wytwarzanej w naszym kraju.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w ubiegłą środę tysiące górników i energetyków protestowało na ulicach Warszawy przeciwko działaniom mającym na celu zamknięcie kopalni Turów.

Czesi od kilku lat sprzeciwiali się rozbudowie kopalni w Turowie, twierdząc, że może mieć ona negatywny wpływ na poziom wód podziemnych i doprowadzić do problemów z dostawami wody pitnej do kraju libereckiego. Teraz Czesi oczekują od Polski wstrzymania rozbudowy kopalni i zaakceptowania swoich żądań. TSUE zdecydował, że do czasu ogłoszenia ostatecznego wyroku, wydobycie ma zostać natychmiast wstrzymano, na co strona polska kategorycznie się nie zgadza, gdyż oznaczałoby to konieczność wyłączenia lokalnej elektrowni.

Przeczytaj: Wicepremier: nie ma mowy, żeby wyłączyć pracę kopalni w Turowie – to byłby katastrofalny cios

pap / wnp.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz