Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W niedzielę odbyła się druga tura wyborów prezydenckich w Kolumbii. Wstępne wyniki wskazują na minimalne zwycięstwo sympatyzującego z Donaldem Trumpem ultraliberała.
Strona kolumbijskiej komisji wyborczej wskazuje, że przeliczono już 99,99 proc. głosów. Prywatny przedsiębiorca i zwolennik radykalnej liberalizacji kolumbijskiej gospodarki Abelardo de la Espriella wygrywa z wynikiem 49,66 proc. oddanych głosów. Lewicowiec Ivan Cepeda, popierany przez ustępującego prezydenta Gustavo Petro ma natomiast 48,7 proc. Różnica między nimi wynosi obecnie zaledwie 251 tys. głosów w warunkach, gdy oddano ich łącznie 25,6 milionów.
Cepeda to wieloletni senator z ramienia kolejnych lewicowych partii. Jest synem przewodniczącego Komunistycznej Partii Kolumbii zastrzelonego w 1994 roku przez wojskowych. Studiował w komunistycznej Bułgarii, co przyczyniło się do zmiany jego poglądów. Pozostaje jednak lewicowcem, popierając rozbudowane programu socjalne, reformę systemu służby zdrowia i systemu emerytalnego w kierunku większego egalitaryzmu oraz proponuje reformę rolną.
Ruch Obrony Granic opublikował nagranie niemieckiego radiowozu poruszającego się po ulicach Słubic, oceniając sprawę jako przykład oddawania polskiej suwerenności. Komenda Powiatowej Policji w Słubicach odniosła się do wpisu, tłumacząc, że wspólnie z funkcjonariuszami z Frankfurtu nad Odrą prowadzi wspólny zespół patrolowy.
W Słubicach Ruch Obrony Granic nagrał niemiecki radiowóz policyjny poruszający się po ulicach miasta. Sprawę skomentował lider ruchu Robert Bąkiewicz, a Komenda Powiatowa Policji w Słubicach przekazała, że funkcjonariusze widoczni na nagraniu należą do wspólnego polsko-niemieckiego zespołu patrolowego.
Niemieckie służby już nie tylko bezkarnie tłuką nas za obronę polskiej pamięci, ale swobodnie operują na terytorium RP! Radiowóz "Polizei" z rzekomo polsko-niemieckiego patrolu w Słubicach to dowód na oddawanie naszej suwerenności. Tak w praktyce wygląda polityka uległości! pic.twitter.com/25OoiOpWUU
Minister infrastruktury, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, Dariusz Klimczak zapewnił, że Rzeczpospolita nie będzie przekazywać pieniędzy na budowę żadnych dróg na Ukrainie.
„Nic nie wiem na temat budowy za polskie pieniądze z budżetu państwa jakiejkolwiek drogi, w tym tej do Lwowa. Ministerstwo Infrastruktury tą sprawą się nie zajmuje" - powiedział minister zapytany przez dziennikarza Radia Zet o to czy Polska ma zapłacić za budowę drogi spod jej granicy do Lwowa. „Nie ma mowy o tym, że Polska będzie budowała za własne pieniędze, pieniądze budżetowe czy jakiekolwiek inne zyskane przez Polskę dróg w Ukrainie" - kontynuował Klimczak.
Sąd apelacyjny wyznaczył nowy etap w konflikcie obozu rządzącego Armenią z Apostolskim Kościołem Ormiańskim, który zaprowadził za kraty jednego z arcybiskupów.
W czerwcu zeszłego roku aresztowany został arcybiskup diecezji szirackiej, Mikael Adżapachian. 3 października został on skazany przez sąd w Erywaniu na 2 lata więzienia za na podstawie artykułu o publicznych nawoływaniach do przejęcia władzy, naruszenia integralności terytorialnej, wyrzeczenia się suwerenności lub gwałtownego obalenia porządku konstytucyjnego. Sąd uznał go za winnego uczestnictwa w spisku dążącym do przeprowadzenia zamachu stanu.
Okres aresztu zaliczono w poczet wykonanej kary. W lutym sąd zamienił środek izolacji z więzienia na areszt domowy. W czwartek doszło do kolejnego zwrotu w sprawie arcybiskupa Adżapachiana. Sąd Apelacyjny uchylił orzeczenie sądu pierwszej instancji w tej sprawie, jak poinformował portal News.am.
„To będzie wyraz mojego stosunku może nie tyle do Ukraińców, co elit ukraińskich” – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości, zapowiadając zwrot Orderu Księcia Jarosława Mądrego. Kaczyński dodał, że w związku z promowaniem banderyzmu przez Ukrainę, Polska powinna blokować rozmowy akcesyjne Kijowa z UE.
Podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński zapowiedział zwrot ukraińskiego Orderu Księcia Jarosława Mądrego II klasy. Prezes Prawa i Sprawiedliwości powiązał swoją decyzję ze stosunkiem do ukraińskich elit oraz z lojalnością wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
„Ja też zwrócę order, bo mam dość wysokiej rangi, Order Księcia Jarosława Mądrego drugiej klasy. To będzie wyraz mojego stosunku do elit ukraińskich i akt lojalności wobec naszego prezydenta” — powiedział polityk.
Premier Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała, że stanie na czele ukraińskiej delegacji na Konferencję Odbudowy Ukrainy URC 2026 w Gdańsku. W wydarzeniu mają wziąć udział przedstawiciele ukraińskiego biznesu, szefowie spółek państwowych, urzędnicy i parlamentarzyści.
„Stanę na czele ukraińskiej delegacji i ogólnie naszej pracy na URC 2026 w Gdańsku. W skład ukraińskiego zespołu na Konferencji wejdą przedstawiciele ukraińskiego biznesu, kierownicy spółek państwowych, przedstawiciele naszych wspólnot z całego kraju oraz oczywiście urzędnicy i parlamentarzyści” — napisała Swyrydenko we wtorek w mediach społecznościowych.
Premier Ukrainy przekazała, że podczas konferencji zaplanowano wiele wydarzeń różnego szczebla. Według niej mają one wzmocnić Ukrainę, Polskę, partnerów Kijowa oraz Europę.
Rzecznik Kremla wprost mówi o zimnej wojnie