Deputowana Parlamentu Europejskiego z ramienia Platformy Obywatelskiej Róża von Thun und Hohenstein chciałaby także akcji przeciw Węgrom.

Thun w wywiadzie dla portalu Onet cieszy się, że „unijni politycy z ogromną troską przyglądają się Polsce”. Według niej „znaczy, że jeszcze nie jesteśmy dla nich obojętni”. Pochwaliła przy tym Fransa Timmermansa jednego z tych członków Komisji Europejskiej najbardziej agresywnie krytykujących Polskę. Grozi, że „wyprostowanie sytuacji w Polsce zależy od polskiego rządu. Jeśli nie udałoby się tego zrobić, to wobec Polski, ze strony instytucji UE, rozpoczęłyby się kolejne kroki prawne”. Według niej instytucje unijne najlepiej ustrzegą Polaków przed „ewentualnymi wariactwami i możliwym łamaniem prawa przez demokratycznie wybrane rządy”. „Głosy o donosicielstwie” Thun określa jako „głupie”. Działania instytucjonalne Unii Europejskiej przeciw Polsce ukazuje w kategoriach jej ratowania.

Thun opisuje Komisję Europejską jako instytucję „ponadpartyjną” by zaraz dodać, że „w Komisji zasiadają osoby z różnych stron sceny, może poza najbardziej zagorzałymi eurosceptykami”. „Podważanie ocen instytucji europejskich” uznaje za „niebezpieczne”. Przy czym głównym jej zmartwieniem pozostaje to, że nowy rząd „strasznie psuje opinię na temat Polski i Polaków” wśród eurokratów. „W zachodnich mediach widzę za to bardzo wysoki poziom krytyki i zaniepokojenia” – przytaczała jedną z podstaw dla swoich ocen Thun. Suflowała także przewodniczącemu Rady Europejskiej Donaldowi Tuskowie publiczne wyrażenie krytyki działań wład zpolskich. Jak twierdziła „Stanowisko Donalda Tuska i tak było niezwykle łagodne […] Przypuszczam zresztą, że prywatne poglądy Tuska są znacznie ostrzejsze niż słowa, które wypowiedział”.

Deputowana twierdzi, że w Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim narasta krytycyzm także wobec Węgier – „Zgadzam się, że w ramach EPP traktowaliśmy Fidesz zbyt łagodnie, gdy pojawiły się doniesienia, że na Węgrzech demokracja nie jest traktowana w poważny sposób […] nie wykluczam, że w stosunku do Węgier popełniliśmy błąd” – twierdzi Thun. Jak dodaje – „Pojawiają się za to głosy, by teraz, przy sprawie Polski, wrócić także do sprawy Węgier, i oba kraje traktować podobnie. W Parlamencie Europejskim słyszę te głosy coraz wyraźniej […] Są wyraźne przesłanki, że stan demokracji na Węgrzech powinien zostać poddany przeglądowi przez instytucje UE”.

onet.pl/kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    krzysztof-1954 :

    To sa zwykli zdrajcy ojczyzny.Teraz do tej pani ,tak mowil Jozef Pilsudski
    Podczas Kryzysow powtarzam strzezcie sie agentur
    Idzcie swoja droga
    Sluzac jedynie Polsce milujac tylko Polske
    i nienawidzac tych co sluza obcym.

    JOZEF PILSUDZKI

    TO DLA PANI thun pana petru i innych , to sa ludzie niegodni zeby ich nazwiska pisac z duzej litery. Jeszcze na marginesie zaklejajmy barwami narodowymi gwiazdy unijne na tablicach rejestracyjnych.Po tym bedziemy sie rozpoznawac jako prawdziwi patrioci.