Portal WikiLeaks opublikował dokument, który – jak twierdzi – jest depeszą przesłaną do przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa ONZ i sekretarza generalnego tej organizacji przez tureckiego ambasadora przy ONZ.
Według treści depeszy, dwa niezidentyfikowane samoloty Su-24 zbliżyły się do tureckiej przestrzeni powietrznej. W czasie jej pisania zapewne nie było jeszcze potwierdzenia, że zestrzelono rosyjską maszynę. Stwierdzono również, że w ciągu 5 minut dziesięć razy próbowano nawiązać z nimi kontakt poprzez awaryjny kanał komunikacyjny i nakazać zmianę kursu na południe.
„Ignorując te ostrzeżenia, oba samoloty na wysokości 19 tys. stóp naruszyły turecką przestrzeń powietrzną na 1,36 mili w głąb i na długości 1,15 mili w ciągu 17 sekund”– napisano.
Jeden z samolotów opuścił turecką przestrzeń powietrzną, natomiast drugi został ostrzelany w czasie, gdy znajdował się nad terytorium Turcji, po czym spadł na terytorium syryjskie.
Informacje te mogą znajdować potwierdzenie w źródłach agencji Reuters w Białym Domu. Jak poinformowano, władze USA są zdania, że rosyjski Su-24 znajdował się przez chwilę w tureckiej przestrzeni powietrznej. Miał jednak zostać zestrzelony w przestrzeni powietrznej Syrii.
ZOBACZ: Turcja broni swojej wersji zdarzeń [MAPKA]

Twitter.com/@wikileaks / Reuters.com / Kresy.pl




























