Ośmiu z szesnastu cudzoziemców skazanych za działalność wywiadowczą na rzecz Rosji złożyło wnioski o azyl w Polsce – informuje „Rzeczpospolita”. Do czasu zakończenia procedur pozostaną w zamkniętych ośrodkach. Eksperci podkreślają, że szanse na ich pozytywne rozpatrzenie są minimalne.
Według ustaleń dziennika „Rzeczpospolita”, ośmiu rosyjskich agentów skazanych w Polsce próbuje uniknąć deportacji, składając wnioski o azyl. Chodzi o połowę z szesnastu cudzoziemców, którzy zostali uznani za winnych prowadzenia działalności szpiegowskiej na rzecz Rosji. Jak przekazała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, osoby te do czasu zakończenia procedur pozostaną w zamkniętych ośrodkach dla cudzoziemców.
Stanisław Żaryn, były zastępca ministra koordynatora służb specjalnych, ocenił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że sprawa jest wyjątkowo poważna. – Jest to informacja szokująca, bo mamy do czynienia z ludźmi, którzy działali na rzecz rosyjskiego wywiadu przeciwko Polsce – stwierdził.
Zobacz też: Rz: Rosyjscy szpiedzy “wyszli z aresztu i zniknęli”. Do Polski wjechali jako uchodźcy z Ukrainy
Prawnicy zajmujący się prawem uchodźców podkreślają, że szanse na przyznanie azylu są w tym przypadku znikome. – Skazanie za współpracę z obcym wywiadem ze szkodą dla Polski wyklucza nasz „ważny interes” – tłumaczy jeden z ekspertów. Procedura przyznania azylu wymaga zgody ministra spraw zagranicznych. Obecny szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski, od lat prezentuje jednoznacznie krytyczne stanowisko wobec agresywnej polityki Rosji.
Siatka szpiegowska, którą rozpracowała ABW, była największą tego typu w historii Polski. Agenci, działając pod kierownictwem rosyjskiego oficera wywiadu, planowali działania dywersyjne. Wśród ich zadań było m.in. śledzenie transportów kolejowych z pomocą wojskową kierowaną na Ukrainę, a także przygotowywanie aktów sabotażu i prowadzenie akcji propagandowych. – Te osoby oczywiście będą próbowały różnych sztuczek, żeby zostać w Polsce – zaznacza Żaryn.
Z dotychczasowych informacji wynika, że czterech ze skazanych już deportowano do Rosji. Pozostali czekają na decyzje dotyczące swoich wniosków. Eksperci ostrzegają, że ewentualne przyznanie im ochrony mogłoby rodzić realne ryzyko dla bezpieczeństwa państwa. – Już raz namierzeni przez rosyjskie służby, mogą stanowić dalej zagrożenie dla Polski – podkreślił Żaryn.
Zobacz też: Rosyjskie służby szpiegowały pomoc dla Ukrainy przez kamery monitoringu
Kresy.pl/Rzeczpospolita/wp.pl































