Rosyjska dyplomacja już wcześniej zapowiedziała, że zawetuje skandaliczny jej zdaniem, projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa, który jako winnego użycia broni chemicznej wskazuje syryjski rząd.

Projekt rezolucji przedstawiony przez Wielką Brytanię, Francę i USA wzywał do zidentyfikowania odpowiedzialnych za atak z 4 kwietnia na miasto Khan Szejkun i doprowadzenie do ich osądzenia.

Za przyjęciem rezolucji głosowało 10 członków Rady Bezpieczeństwa. Przeciw były Rosja i Boliwia, a Chiny, Kazachstan i Etopia wstrzymały się od głosu.

Tym wetem, Rosja powiedziała „nie” odpowiedzialności – skomentowała głosowanie Nikki Haley, amerykańska ambasador przy ONZ. – Rosja po raz kolejny stanęła po stronie Assada, nawet w sytuacji kiedy reszta świata stanowczo zmierza do potępia zbrodniczego reżimu – dodała.

Media zwracają uwagę na fakt, że Chiny, mówiące wcześniej jednym głosem z Rosją, wstrzymały się od głosu. Zdaniem komentatorów może to być rezultat ostatniego spotkania prezydenta USA Donalda Trumpa z chińskim przywódcą Xi Jinpingem.

W trakcie konferencji prasowej z sekretarzem generalnym NATO, Donald Trump pochwalił Chiny za ich postawę w trakcie głosowanie nad projektem rezolucji. Chiny zwykle w takich sytuacjach stają po stronie Rosji.

Trump nazwał ten fakt cudownym i podkreślił, że Stany Zjednoczone zostały zaszczycone tym głosem, który nastąpił po ostatnim spotkaniu amerykańskiego prezydenta z chińskim przywódcą Xi Jinpingem i rozmowach telefonicznych, które odbyli ze sobą w ostatnim czasie.

Amerykański prezydent dodał także, że było zapewne możliwe, ale mało prawdopodobne, żeby Rosja wiedziała wcześniej o planowanym ataku z użyciem broni chemicznej.

Czytaj również: Putin: Nie ma dowodów, że wojska syryjskie użyły broni chemicznej

kresy.pl/ foxnews.com




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz