Rosjanie próbowali zablokować ważną inwestycję Grupy Azoty

Próba zablokowania wielkiej inwestycji Grupy Azoty w Polimery Police przez rosyjskiego akcjonariusza spotkała się ze zdecydowaną i ostrą reakcją prezesa grupy, Wojciecha Wardackiego. „Nie mają najmniejszych szans, by zablokować ten projekt. Nawet przy wsparciu użytecznych idiotów”.

W miniony wtorek portal money.pl napisał o o próbie zablokowania przez Rosjan miliardowej inwestycji Grupy Azoty w Policach. To jedna z największych inwestycji w polskim przemyśle chemicznym, którą chce jednak powstrzymać rosyjska spółka Acron. Jest ona właścicielem 20 proc. akcji Grupy Azoty. Na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, które odbyło się wcześniej w piątek, Rosjanie zagłosowali przeciwko dofinansowaniu inwestycji w Policach.

Projekt inwestycji Polimery Police wart jest ponad 5 mld zł i jest jedną z największych inwestycji w historii całego polskiego przemysłu chemicznego. Ma ona powstać do 2022 roku. Rocznie zakłady w Policach mają produkować około 429 tys. ton polipropylenu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Police są częścią Grupy Azoty. W celu sfinansowania inwestycji wyemitowano nowe akcje, które ma objąć, a tym samym dostarczyć gotówki, ma spółka-matka, czyli Azoty. Grupa poprzez zakup akcji chce dokapitalizować spółkę-córkę kwotą na poziomie 700 mln zł, przy czym, jak podaje Money.pl, ostateczna wysokość nie jest znana.

Prezes Grupy Azoty dr Wojciech Wardacki, podczas emocjonalnego wystąpienia przy okazji publikowania wyników finansowych spółki powiedział, że choć dotąd akcjonariusze związani z grupą Acron byli bierni, to nastąpiło u nich „pobudzenie jesienne” podczas zgromadzenia złożyli wniosek o utajnienie wszystkich głosowań. Z kolei po przeprowadzeniu głosować przedstawiciel Acron poprosił o dopisanie do protokołu, że zgłaszają sprzeciw. Zdaniem prezesa Grupy Azoty, nie są to przypadkowe działania i przypomina, że „w latach 2011-2012 mieliśmy do czynienia z próbą wrogiego przejęcia Grupy Azoty przez Rosjan, co miało wielu popleczników wśród polskich elit”. Dodał, że w sieci można znaleźć nazwiska tych osób, które wówczas „ciepło się o tym wypowiadały”.

Wardacki uważa, że „agresja i nadpobudliwość” ze strony przedstawicieli rosyjskiej spółki-akcjonariusza jest bardzo widoczna i pyta, w czyim jest to interesie. Wyraźnie rozzłoszczony, jak pisze Money.pl, oświadczył, że na pewno nie jest t w interesie polskiej gospodarki czy Grupy Azoty. Przestrzegł też przed słuchaniem głosów „użytecznych idiotów”, w tym osób które „mienią się ekspertami i wypowiadają różne nieprzychylne opinie”. Podkreślił zarazem, że mimo ogłoszenia do 21 listopada przerwy, uchwała walnego zgromadzenia obowiązuje.

Rosjanie nie mają najmniejszych szans, żeby zablokować emisję i przeszkodzić w realizacji tego projektu. Nawet przez swoich użytecznych idiotów – powiedział Wardacki portalowi Money.pl. Pytany o możliwość zwrócenia się rosyjskiego Acronu do sądu odparł, że Grupa Azoty nie boi się żadnych pozwów, ale nie poleca Rosjanom takiego działania, bo jego zdaniem nic im to nie da.

Prezes Wardacki zapewnił, że jego spółka dąży do tego, by wykupić maksymalną liczbę akcji Polic, na jaką pozwala prawo. Dodał jednak, że nie wiadomo, ile akcji ostatecznie uda się wykupić, ponieważ jest to emisja.

Jak podaje PAP Biznes, powołując się na przedstawiciela Grupy Azoty, zakończenie emisji akcji przez Police i uzyskanie od banków wiążących ofert na finansowanie projektu Polimery Police, w tym fabryki polipropylenu, powinno nastąpić na początku grudnia. Z kolei pierwsze przychody z nowego projektu planowane są na 2022 rok.

Czytaj także: Grupa Azoty bada możliwości produkcji grafenu na skalę przemysłową

O wielkiej inwestycji Grupy Azoty w Policach mówiono już wcześniej. W 2015 roku pisaliśmy, że zakłady „Police” wydadzą blisko 1 mld 700 mln zł na najnowocześniejszą i największą w Europie instalację do produkcji propylenu, w skali 400 tys. ton rocznie. Szacowano, że około 60 proc. produkcji będzie przeznaczone na eksport, a pozostały wolumen będzie sprzedawany m.in. do zakładów w Kędzierzynie. Grupa zakładała wzrost przychodów o ok. 2 mld zł, a zysków o setki milionów złotych w ciągu czterech lat. Spółka informowała wówczas,że inwestycja powinna być gotowa w tym roku.

Money.pl / bankier.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jazmig
    jazmig :

    Rosjanie mogą mieć rację, ponieważ jest to ogromna inwestycja, a manewry wokół niej wskazują na to, że są wątpliwości co do jej rentowności. Normalnie na takie inwestycje bierze się kredyt bankowy. Widocznie banki miały wątpliwości, dlatego Police emitują akcje, które ma wykupić grupa. To z kolei oznacza, że dywidendy będą o wiele niższe, o ile w ogóle one będą.