Jak na razie anektowany przez Rosję Półwysep Krymski nie ma żadnego połączenia z jej kontynentalnym terytorium i jest z nim skomunikowany tylko za pomocą promów. Rosjanie zabrali się za budowę mostu.

Najintensywniejszy ruch panuje na nabrzeżu Krymu. Na samej Cieśninie Kerczeńskie postepy prac nie imponują, choć na pewnych odcinkach są już filary przyszłego mostu.

segodnya.ua/kresy.pl

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zan
    zan :

    Z pewnością wielu obserwatorów jest zawiedzionych, bo po aneksji Krymu miała być ogólna agresja na teren Ukrainy (te mapki amerykańskich ekspertów!), a potem Polski. No…przynajmniej korytarz lądowy łączący Krym z Rosją. Marność.