Prezydent Rosji nie wykluczył, że jego kraj zgodzi się na ewentualną operację wojskową w Syrii. Takie oświadczenie Władimira Putina cytują rosyjskie agencje. To radykalna zmiana stanowiska Rosji w sprawie syryjskiego konfliktu.
Amerykańska agencja DARPA uruchomiła program ExPEDitions, którego celem jest opracowanie nowej generacji ładowalnych elektrycznie baterii i ogniw paliwowych dla wojska.
Projekt ma odpowiedzieć na problem, który coraz mocniej ogranicza wykorzystanie systemów elektrycznych na polu walki: obecne baterie są ciche i wygodne w użyciu, ale nie zapewniają wystarczającego zasięgu, czasu pracy i mocy.
W niedzielę odbywają się w Armenii wybory parlamentarne. Mają one miejsce w okresie polaryzacji społeczno-politycznej spowodowanej rewizją polityki zagranicznej kraju przeprowadzoną przez Nikola Paszyniana.
W sobotę na wniosek Komitetu Śledczego Armenii zatrzymanych zostało sześciu kandydatów na parlamentarzystów z ramienia koalicji "Silna Armenia", głównej od niedawna opozycyjnej siły politycznej, mające największe szanse zagrozić rządzącemu blokowi "Kontrakt Obywatelski" z Paszynianem na czele. Politycy zostali zatrzymani, jako podejrzani w sprawie prania brudnych pieniędzy, jak poinformował portal "Gołosu Armienii".
Można się spodziewać, że zatrzymania jeszcze bardziej zaostrzą polaryzację społeczno-polityczną w kaukaskim państwie. Katalizowała ją fundamentalna rewizja polityki zagranicznej Armenii dokonana przez Paszyniana w ostatnich latach, polegająca na uznaniu Górskiego Karabachu za część Azerbejdżanu, ustępstw terytorialnych wobec niego, normalizacji relacji z nim i Turcją, szukaniu protektoratu USA oraz Unii Europejskiej oraz dystansowanie się od Rosji i animowanych przez nią organizacji międzynarodowych.
Wypowiedź wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego, z pochodzenia Ukraińca, który porównał UPA do Żołnierzy Wyklętych, wywołała falę krytyki. Do sprawy odnieśli się politycy opozycji, a także m.in. dziennikarka Dorota Gawryluk, pytając, jak to możliwe, że „człowiek o pochodzeniu ukraińskim, reprezentujący ukraińskie interesy” jest wiceministrem w polskim rządzie.
Sprawa dotyczy piątkowej wypowiedzi Szeptyckiego z anteny TOK FM. Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego mówił o ukraińskiej pamięci historycznej oraz sporze wokół decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek nazwy „Bohaterów UPA”. Polityk ocenił, że sama decyzja była „nierozważna”, ale reakcję strony polskiej określił jako „szkodliwą i nerwową”.
W bieżącym tygodniu przez Albanię przetoczyły się masowe protesty przeciwko uzgodnionej z władzami tego kraju Jareda Kushnera. Obywatele uznali, że wielki kompleks turystyczny może zniszczyć część dziedzictwa przyrodniczego kraju.
Protest przeprowadzony w czwartkowy wieczór w Tiranie był według agencji Reutera jeszcze większy od tych, jakie odbyły się w albańskiej stolicy we wtorek i środę. Wybuchły z powodu inwestycji zięcia Donalda Trumpa - Jareda Kushnera. Jego firma, Affinity Partners jest inwestorem w projekcie budowy kompleksu wypoczynkowego o wartości 1,4 mld euro na wybrzeżu Albanii. Ma on powstać obok rezerwatu Vjosa-Narta. Także w sobotę manifestacja w stolicy przybrała masowe rozmiary.
Wiceminister nauki Andrzej Szeptycki, polityk ukraińskiego pochodzenia, porównał UPA do polskich Żołnierzy Wyklętych. Jego wypowiedź wywołała reakcję szefa Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta Marcina Przydacza, który zażądał dymisji członka rządu Donalda Tuska.
Szeptycki został zapytany w piątek na antenie TOK FM o miejsce UPA w ukraińskiej pamięci historycznej. Pytanie dotyczyło tego, dlaczego Ukraińcy nie mogą „pozbyć się” Ukraińskiej Powstańczej Armii ze swojego „imaginarium historycznego”.
„To była formacja, która - niezależnie od tego, o czym pan mówi, o zbrodni wołyńskiej - walczyła o niepodległość Ukrainy, walczyła w ramach tego ukraińskiego imaginarium przede wszystkim z Sowietami i to była taka walka beznadziejna” — odpowiedział wiceminister nauki.
Pod budynkiem Liceo Scientifico Cavour w Rzymie, w pobliżu Koloseum, odkryto część dużej rzymskiej domus z połowy II wieku po Chrystusie. Pozostałości luksusowego domu znajdowały się pod męską salą gimnastyczną szkoły.
Odkrycie opisane przez Live Science zostało zaprezentowane publicznie 28 maja 2026 roku. W spotkaniu wzięli udział m.in. nauczycielka historii i łaciny Claudia Marino oraz archeolog Filippo Coarelli z Uniwersytetu w Perugii.





























