Zastępca rosyjskiego Prokuratora Generalnego Aleksandr Zwiagincew poinformował dziś, że jest zgoda rosyjskich władz na przyjazd do Smoleńska polskich specjalistów, którzy będą mogli zbadać miejsce katastrofy Tu-154M. Deklaracja padła podczas spotkania Zwiagincewa z polskim wiceambasadorem Piotrem Marciniakiem.
Rosjanie zadeklarowali, że pokryją wszystkie koszty przyjazdu, pobytu i pracy polskich ekspertów aby ci mogli dokładnie zbadać miejsce katastrofy prezydenckiego Tupolewa. Chodzi o przebadanie ziemi i sprawdzenie czy nie znajdują się tam jeszcze jakieś przedmioty należące do ofiar katastrofy lub części rozbitej maszyny.
W trakcie rozmowy nie wspominano nic o terminie wydania wraku samolotu stronie polskiej. Wczoraj w tej sprawie interweniował u przewodniczącej Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego Tatiany Anodiny przedstawiciel Polski przy MAK pułkownik Edmund Klich. Rosjanie od początku twierdzą, że zgodnie z międzynarodowym prawem rozbita maszyna powinna pozostać do ich dyspozycji do końca śledztwa.
IAR/Kresy.pl






























