Władimir Putin zapowiedział, że Rosja będzie pracować nad rakietowymi pociskami balistycznymi pośredniego zasięgu, z uwagi na posiadanie takiej broni przez Stany Zjednoczone. Zaznaczył, że Moskwę niepokoją plany Amerykanów ws. rozlokowania takich pocisków w Azji.

W piątek w Aszchabadzie, stolicy Turkmenistanu, odbyło się spotkanie przywódców poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw. Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że skierował do „przywódców wielu krajów” przesłanie, dotyczące pocisków balistycznych pośredniego zasięgu (od 3 tys. do 5,5 tys. km).

– Mówiliśmy o tym, że nie zamierzamy rozmieszczać rakiet średniego zasięgu, jeśli się one u nas pojawią, a teraz oczywiście będziemy nad tym pracować, ponieważ u Amerykanów już się one pojawiły – oświadczył Putin. Jak podkreślił, Rosję niepokoją plany USA, które chcą rozmieścić w regionie Azji rakiety balistyczne średniego i pośredniego zasięgu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Urzędnicy Pentagonu już ogłosili, że planują rozmieścić je w Azji. Zapowiedzieli to bezpośrednio i publicznie i negocjują z Japonią i Koreą Południową – podkreślił.

– Jest jasne, kto jest w tym wypadku celem numer jeden. Nie cieszy nas to, ponieważ również nas to dotyczy – zaznaczył rosyjski prezydent. Dodał, że jego zdaniem Stany Zjednoczone dążą do „militaryzacji kosmosu” i ostrzegł, że w odpowiedzi na to Rosja podejmie kroki i „dość szybko osiągnie takie same kompetencje”.

– Sam fakt rozmieszczenia jakichś systemów bojowych w kosmicznej przestrzeni okołoziemskiej jest nadzwyczaj niebezpieczny i jeszcze gorszy niż pociski średniego zasięgu w Europie – uważa Putin.

Przypomnijmy, że tydzień temu podczas sesji plenarnej Międzynarodowego Klubu Wałdajskiego, prezydent Rosji Władimir Putin odniósł się do kwestii rozmieszczania przez USA wyrzutni systemy Aegis Ashore w Europie. Jego zdaniem, instalowane w Polsce amerykańskie systemy rakietowe tego systemu, jak pokazują niedawne przykłady, mogą być wykorzystywane do rozmieszczenia i odpalania pocisków balistycznych pośredniego zasięgu. Putin powiedział też, że jeśli USA postanowią rozmieścić rakiety pośredniego zasięgu w Azji, to spotka się to z analogiczną reakcją Rosji, co tylko stworzy nowe zagrożenia i pogorszy sytuację na tym kontynencie.

Przeczytaj: Putin ostrzega: jeśli USA rozmieszczą swoje rakiety w Europie, Rosja będzie musiała wziąć je i centra decyzyjne na cel

Rosyjski prezydent już wcześniej twierdził, że przetestowany w sierpniu br. typ amerykańskiej rakiety manewrującej Tomahawk może być wystrzeliwany z baz rakietowych w Rumunii i w Polsce. Dotąd tego rodzaju broń była zakazana na mocy układu INF, z którego USA i Rosja się wycofały. Putin, zaznaczył, że to nowe zagrożenie dla Rosji, wymagające odpowiedzi. Jego twierdzeniom zaprzeczał Pentagon.

Teraz prezydent Rosji skomentował także sytuację w Donbasie. Jego zdaniem, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski „nie zdołał zapewnić rozgraniczenia oddziałów bojowych i sprzętu” walczących stron. Zaznaczył, że powodem jest postawa ukraińskich nacjonalistów.

– Oddziały nacjonalistów, które tam przybyły, otwarcie powiedziały, że jeśli wojsko wycofa się z tych pozycji, to oni je odzyskają. [Stąd] armia nie opuszcza tego regionu – powiedział Putin. Dodał, że separatyści kilka razy sygnalizowali białymi flarami swoją gotowość do rozpoczęcia wzajemnego wycofania się, ale nie było na to odpowiedzi ze strony ukraińskiej. Zaznaczył, że „potrzeba tu manifestacji woli politycznej”. Putin zapowiedział też, że Rosja będzie wspierać wszelkie starania na rzecz pokoju na Ukrainie, ale zaznaczył, że ważne jest przekonanie się, do jakiego stopnia nowe władze w Kijowie są zdolne na przełożenie swoich obietnic danych Ukraińcom na rzeczywistość.

Jak pisaliśmy, zapowiedź wycofania wojsk ukraińskich z rejonu linii kontaktowej wywołała oburzenie radykałów z Korpusu Narodowego, powiązanego z pułkiem Azow, którzy zagrozili, że zajmą miejsca opuszczone przez wojskowych. Swoją akcję nazwali „Ostatni posterunek”. W tym tygodniu usiłowali przedostać się do miejscowości Zołote, z której w myśl porozumień z Mińska ukraińska armia powinna się wycofać. W środę na posterunku kontrolnym w mieście Kreminna położonym w obwodzie ługańskim na Ukrainie doszło do próby sił pomiędzy ukraińskimi nacjonalistami zmierzającymi na linię frontu w Donbasie a ukraińską policją, która próbowała ich zatrzymać. Funkcjonariusze musieli oddać strzały w powietrze.

Putin odniósł się także do sytuacji w Syrii w związku z turecką operacją wojskową na północy tego kraju. Ostrzegł, że w jej wyniku, bojownicy tzw. Państwa Islamskiego mogą uciec z więzień. Wyraził też wątpliwość, czy Turcja zdoła zachować kontrolę nad sytuacją.

W piątek ONZ poinformowała, że w związku z turecką ofensywą już 100 tysięcy ludzi musiało opuścić swoje domy w Syrii. Zaznaczono, że „większość przygarnęła w swych domach miejscowa ludność, ale coraz więcej uciekinierów tłoczy się w zbiorowych schronach przygotowanych w miastach Al-Hasaka i Tall Tamr, a wielu szuka schronienia w szkołach”.

Interia.pl / rmf24.pl / Tass / Xinhhua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz