Wokalistki rosyjskiej grupy punkowej, od ponad 2 miesięcy bezprawnie są przetrzymywane w areszcie – twierdzą adwokaci piosenkarek z Pussy Riot. Fani zespołu oraz część opozycji i obrońców praw człowieka chcą zorganizować w rosyjskich cerkwiach wszechrosyjską modlitwę w intencji odejścia z polityki Władimira Putina.
Za odśpiewanie takiej modlitwy w moskiewskiej cerkwi Chrystusa Zbawiciela, wokalistki Pussy Riot trafiły do aresztu. Pieśń „Bogarodzico wygoń Putina” wykonana przed ołtarze została przez prokuraturę uznana za chuligaństwo, zagrożone karą do 7 lat więzienia. Tymczasem obrońcy wokalistek przedstawili analizę prawną i psychologiczną, z której wynika, że prokuratorzy nie mają racji.
Eksperci uznali, że owszem odśpiewanie w cerkwi punkowej piosenki mogło obrazić uczucia religijne wiernych. Jednak tekst nie zawierał żadnych treści niezgodnych z prawem. Za taki czyn grozi im najwyżej grzywna w wysokości około 30 dolarów. Część rosyjskich opozycjonistów chce w najbliższym czasie zorganizować we wszystkich rosyjskich cerkwiach oficjalne modły w intencji „wygnania zła z życia politycznego Rosji”. Akcja ma nazywać się „Bogarodzico wypędź Putina”.






























