Podczas posiedzenia Rady Najwyższej Państwa Związkowego Białorusi i Rosji Aleksandr Łukaszenko zwrócił się z prośbą o dostarczenie pocisków balistycznych Oriesznik. Wladimir Putin zgodził się i powiedział, że cele dla rakiet będzie wyznaczał Mińsk.

W piątek podczas posiedzenia Rady Najwyższej Państwa Związkowego Rosji i Białorusi w Mińsku Aleksandr Łukaszenka zwrócił się z otwarta prośbą o dostarczenie pocisków balistycznych Oriesznik. Przywódca Białorusi tłumaczył, że sytuacja na granicy z Polską i Litwą jest niepokojąca, ponieważ wspomniane kraje wysyłają wojska w kierunku wschodnim.

„Oceniamy to jako zagrożenie nawet większe niż ze strony ogarniętej wojną Ukrainy (…) Oznacza to, że sytuacja jest bardzo napięta. Polska wydaje ogromne środki na uzbrojenie swojej armii. Jeśli chcą żyć z nami w pokoju, jak twierdzą, to dlaczego wydają miliardy dolarów na zbrojenia? Krótko mówiąc, jesteśmy bardzo zaniepokojeni. I to już jest zagrożenie dla naszego wspólnego ugrupowania [Państwo Związkowe Rosji i Białorusi – przyp. red] – prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka.

Dostarczenie pocisków balistycznych na Białoruś miałoby “uspokoić niektóre umysły gotowe do wojny z Białorusią”. Łukaszenka powiedział, że wytypowane są już tereny, gdzie wspomniana broń mogłaby stacjonować. Dodał również, że jedynym warunkiem jaki stawia Mińsk jest to, że cele dla Orieszników zostaną określone przez białoruskie wojsko.

„Mamy pewne miejsca, w których możemy umieścić tę broń. Pod jednym warunkiem – że cele dla tej broni zostaną określone przez wojskowo-polityczne kierownictwo Białorusi” – prezydent Białorusi Alekdandr Łukaszenka.

Władimir Putin zgodził się na warunek Łukaszenki. Powiedział, że cele dla pocisków Oriesznik będzie typował Mińsk.

„Oczywiście, pomimo faktu, że będą one [Orieszniki -przyp. red.] częścią rosyjskich strategicznych sił rakietowych, niemniej jednak wybór celów na terytorium prawdopodobnego wroga z pewnością będzie prerogatywą wojskowego i politycznego kierownictwa Białorusi” – prezydent Rosji Władimir Putin.

Warto przypomnieć, że po tym jak Ukraina po raz pierwszy uderzyła w cel wojskowy w Rosji przy użyciu amerykańskich i brytyjskich rakiet dalekiego zasięgu, po zniesieniu przez Waszyngton i Londyn ograniczeń w ich stosowaniu, Moskwa zmieniła swoją doktrynę nuklearną, aby umożliwić odpowiedź bronią strategiczną, także na uderzenie bronią konwencjonalną.

Choć Rosja dokonała oficjalnej zmiany swojej doktryny we wtorek, jej przywódca Władimir Putin jeszcze we wrześniu zapowiadał, tak by odwet atomowy Rosji powodowało także jądrowe uderzenie na terytorium Białorusi. Jednak odwet taki, zgodnie z nowym tekstem, wywoływać może także uderzenie bronią konwencjonalną przez mocarstwo nuklearne, a nawet uderzenie państwa nie posiadającego broni atomowej, ale które Rosjanie uznaliby za wykonujące cele strategiczne potęgi nuklearnej.

Rosjanie zareagowali już na uderzenia zachodnią bronią w swoje uznane międzynarodowo terytorium wystrzeleniem pocisku balistycznego pośredniego zasięgu na zakład przemysłowy w ukraińskim Dnieprze. Był to właśnie pocisk Oriesznik.

Niedawno, Władimir Putin ogłosił, że jego państwo rozpoczyna seryjną produkcję Oriesznika.

belta.by/tass.com/Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności