Donald Trump zaostrzył spór z Kościołem katolickim, twierdząc w rozmowie z CBS News, że w czasie pandemii przekazał tej instytucji „miliardy dolarów” i nie został potraktowany adekwatnie do udzielonego wsparcia.
Wypowiedzi padły w kontekście narastających napięć między administracją USA a papieżem Leonem XIV.
„W czasie COVID dałem im miliardy dolarów. Tonęli. Dałem im miliardy dolarów na edukację i to nie jest właściwy sposób traktowania kogoś, kto był tak dobry” – powiedział Trump. Dodał też: „Zrobiłem dla Kościoła katolickiego więcej niż jakikolwiek prezydent w ostatnich stu latach”.
Słowa te pojawiły się dzień po jego wpisie w serwisie Truth Social, w którym ostro skrytykował papieża, nazywając go „słabym wobec przestępczości” i „fatalnym w polityce zagranicznej”. W rozmowie z CBS prezydent potwierdził, że przed publikacją oglądał materiał programu „60 Minutes”, w którym przedstawiono sprzeciw Leona XIV wobec masowych deportacji i możliwej wojny z Iranem.
Trump podtrzymał swoją ocenę papieża. „On się myli w tych sprawach” – stwierdził. – „Nie sądzę, żeby powinien angażować się w politykę”.
Na pytanie o to, czy zadzwoni do Leona XIV, odpowiedział przecząco. Zaznaczył również, że nie wie, czy papież odwiedzi Stany Zjednoczone w czasie jego prezydentury.
Leon XIV: Kościół nie działa w logice politycznej
Wystąpienie wpisuje się w trwające napięcia na linii administracja USA–Kościół katolicki. Kilka dni wcześniej papież Leon XIV podczas spotkania w Castel Gandolfo odniósł się do gróźb pod adresem Iranu, mówiąc, że grożenie „całemu narodowi w Iranie” jest „nie do przyjęcia” i wzywając do powrotu do rozmów.
11 kwietnia, podczas czuwania modlitewnego w intencji zakończenia konfliktów zbrojnych, Leon XIV stwierdził z kolei, że „Bóg nie może być z tymi, którzy dokonują rzezi ludności cywilnej”. Wzywał przywódców politycznych do dialogu i mediacji zamiast planowania działań wojennych.
W tle tych wystąpień pojawiły się także doniesienia medialne o styczniowym spotkaniu przedstawicieli Watykanu w Pentagonie. Według relacji strona amerykańska miała oczekiwać od Stolicy Apostolskiej poparcia dla strategii wojskowej administracji USA.
Z kolei Donald Trump w nocy z niedzieli na poniedziałek skrytykował papieża Leona XIV we wpisie w Truth Social. Napisał, że nie chce papieża krytykującego prezydenta USA, zarzucił mu słabość w kwestii przestępczości i błędy w polityce zagranicznej. Dodał też, że większą sympatią darzy jego brata Louisa, którego określił jako zwolennika ruchu MAGA.
Później opublikował grafikę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję, na której został przedstawiony w stylizacji przypominającej Jezusa, z uniesioną dłonią i światłem emanującym z dłoni. Wpis wywołał krytykę także wśród części jego zwolenników. W rozmowie z CBS Trump tłumaczył, że obraz był – jak mówił – dziełem „bardzo utalentowanego artysty” i że postrzegał wizerunek inaczej, jako przedstawienie siebie „w roli lekarza”. Ostatecznie wpis został usunięty. – „Normalnie nie lubię tego robić, ale nie chciałem, żeby ktokolwiek był zdezorientowany. Ludzie byli zdezorientowani” – wyjaśnił Trump.
Do wypowiedzi prezydenta odniósł się papież Leon XIV podczas lotu do Algierii. Podkreślił, że jego stanowisko nie jest wymierzone personalnie i wynika z misji Kościoła. Zaznaczył, że Kościół nie działa w logice politycznej, lecz w oparciu o przesłanie Ewangelii i wezwanie do pokoju. Dodał, że nie zamierza wchodzić w spór z prezydentem USA.
Kresy.pl / CBS






























