1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. PolakNieTutejszy
    PolakNieTutejszy :

    „Nieprzyjmowanie migrantów jest grzechem” – no cóż, prywatna opinia Ojca Świętego, powinna być wysłuchana z szacunkiem, ale… nie obowiązuje katolików pod grzechem.
    Pytanie, czy porzucanie swoich ojczyzn, społeczności lokalnych przez najbardziej aktywnych i przedsiębiorczych młodych ludzi nie jest przypadkiem grzechem? Pozostawianie tych mniej zaradnych, którzy nie wyjadą, na pastwę losu, to też nie jest chrześcijańskie.
    Dziś ludzkość dysponuje środkami, aby lecieć na Księżyc, na Marsa, a nie robimy nic, aby poprawić warunki życia w Afryce, w Ameryce Południowej, czy w Indiach.
    Gdyby te miliardy topione w fanaberie bogaczy przeznaczyć na nawodnienie Sahary, Australii, zagospodarowanie Amazonii…, to przecież nie było by żadnych imigrantów.
    Można było wysłać teleskop Webba do punktu Lagrange między Ziemią a Słońcem?
    Można też stworzyć tarczę ochronną przed nadmiernym nagrzewaniem Ziemi – tylko trzeba chcieć.
    Zamiast walczyć o ochłapy, może lepiej zastanowić się, jaki wziąć odpowiedzialność za losy Ziemi. Zamiast planować wymordowanie miliardów ludzi, lepiej zaplanować, jak wykorzystać potencjał tych miliardów do rozwoju, zapobiegania kataklizmom i sprawdzeniu sprawiedliwego porządku świata.
    Niestety, Papież Leon IV, może nieświadomie, myśli po marksistowsku – zamiast przyjmować miliony, setki milionów egoistów z biednych krajów do Europy czy Ameryki, lepiej pomyśleć, jak nauczać ludzi szacunku dla pracy, dla skromnego i oszczędnego życia, dla pomnażania dóbr, aby starczyło dla wszystkich.
    Ziemia jest w stanie zaspokoić potrzeby życiowe 100 miliardów ludzi, ale nie zaspokoi potrzeb 100 tysięcy chciwców.
    Trzeba popierać takie projekty: https://www.youtube.com/watch?v=hZg9DU0fchg