Kobieta dzieli się swoimi obserwacjami na temat stosunków pomiędzy Francuzami a wyznawcami islamu

Mieszkająca kilka lat we Francji kobieta opisuje swoje przeżycia i obserwacje związane z obecnymi tam muzułamanami. Rozmowa jeszcze sprzed ataków w Paryżu w 2015.

Kresy.pl / youtube.com

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. antymajdan
    antymajdan :

    To już chyba ostatni moment, kiedy możemy zastanowić się nad przyszłością Europy, a właściwie nad geopolityką w perspektywie najbliższych 30 lat. To że niektóre kraje zachodniej Europy z Francją i Niemcami na czele staną się w tym czasie muzułmańskie, to już raczej pewne. Patrząc na nowe pokolenia muzułmanów w tych krajach europejskich, model rodziny, ich wykształcenie trudno przypuszczać, że będzie to jakiś islam „oświecony”, tolerancyjny wobec białej mniejszości. Tym bardziej, że będzie on się kształtował także w warunkach konfrontacji z białymi, którzy będą jeszcze wierzgać w ostatnich konwulsjach, próbując bronić swego kraju. I jaka będzie wtedy sytuacja Polski, w założeniu, że nam uda się ocalić narodowy charakter naszej ojczyzny? Potężne państwa islamskie takie jak Francja, dysponująca bronią jądrową, oraz Niemcy, gdzie jakiś kalif odnajdzie stare mapy sprzed II wojny i stwierdzi, że niewierni zajmują niesłusznie Wrocław, Gdańsk, Szczecin, to co należy do miłujących pokój muzułmanów…Kto ich powstrzyma wtedy? Osamotniona Polska, skłócona być może jeszcze z Rosją? Bo chyba na USA już nie będziemy mogli liczyć, tam latynosi i resztka białych będą mieli swoje własne problemy. O tym wszystkim najwyższy czas pomyśleć już teraz, za chwilę będzie za późno.

    • antymajdan
      antymajdan :

      I jeszcze jedno. Dlaczego prawie w ogóle nie mówi się o tych, którzy od dziesięcioleci nawołują i działają na rzecz „ubogacenia” Europy ideą multikulturalizmu? Dla mnie jest całkiem pewne, że główni gracze z tej drużyny dokładnie wiedzieli od początku jak to się skończy i właśnie dlatego to robili. To są właśnie nasi prawdziwi wrogowie, bez ich zdemaskowania nie mamy nawet szans się bronić. Ten temat trzeba ciągle i z uporem wprowadzać do dyskusji.

      • czas_przebudzenia
        czas_przebudzenia :

        Wyznawcy zła stosują w praktyce metodę, że o władzy nie wolno mówić. Co ciekawe, to neo-banderowcy w Polsce próbowali zastosować tę metodę i jak widać i PO-wcy, i PiS-owcy, i KOD-ziarze ani słowem się nie skrytykują tematów związanych z nowymi władzami kijowskimi. Zdawałoby się, że KOD-ziarze powinni nagłaśniać temat pożyczki 1 mld euro, jako oczywisty zarzut szastania polskimi pieniędzmi, a jednak KOD-ziarze wiedzą skądś tam, że takich tematów nie wolno poruszać przeciw PiS-owi. —– Dlatego najważniejsze, to nagłaśniać cały czas w sąsiedzkich kontaktach temat agentury wyznawców zła. Bo ta metoda ich ukrywania się i atakowania z ukrycia bezbronnych ofiar, to jest stara jak świat metoda oszustów pełzających pokornie przed swoim królem zła. Cały czas toczy się walka Chrześcijaństwa z bestią. Walka ludzi prawych ze słabymi, tchórzliwymi nędznikami, którzy chcieliby urządzić piekło dla swych ofiar. Jedynie ciągłe demaskowanie oszustów daje efektywną walkę z nimi. Zdemaskowany oszust przestaje być groźny. Trzeba mówić ciągle o tych nędznikach, którzy chcieliby aby nie wolno było o nich mówić.