Badanie socjologiczne przeprowadzone na zlecenie Ukraińskiego Instytutu Przyszłości wykazało, że większość mieszkańców nieuznawanych republik ludowych Donbasu opowiada się za zjednoczeniem z Rosją.

Sondaż na zlecenie Ukraińskiego Instytutu Przyszłości przeprowadziła charkowska firma New Image Merketing Group. Wyniki badania opublikował czołowy ukraiński portal „Dzerkało Tyżnia”, który także był jednym z zamawiających badanie. Według niego 64,3 proc. mieszkańców utworzonych przez separatystów Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej opowiedziało się za ich włączeniem w skład Federacji Rosyjskiej. W tym 50,9 proc. opowiedziało się za zwykłą aneksją, zaś 13,4 proc. chciało aby w składzie Rosji tereny te uzyskały specjalny status administracyjny.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Tylko 18,5 proc. pytanych mieszkańców terenów kontrolowanych obecnie przez separatystów opowiedziało się za powrotem pod władzę Ukrainy. Przy czym 5,1 proc. wśród nich chciało by tereny te były po prostu częścią unitarnego państwa ukraińskiego, zaś 13,4 proc. chciałoby mieć w ramach państwa ukraińskiego specjalny status administracyjny. 16,2 proc. respondentów opowiedziało się natomiast za pełną niepodległością proklamowanych przez separatystów republik ludowych, których nie uznaje żadne państwo świata.

Sondaż został przeprowadzony w dniach 7-31 października metodą wywiadu. Pytano łącznie 1606 osób, z tego 800 zamieszkujących na obszarze Ługańskiej Republiki Ludowej i 806 w Donieckiej Republice Ludowej. Organizacja sondażu spotkała się z krytyką na łamach ukraińskich mediów.

Porozumienia mińskie z 2014 i 2015 r. określające polityczny proces rozwiązania konfliktu w Donbasie, a także konkretyzująca je „formuła Steinmeiera” zakładają przynależność opanowanych obecnie przez separatystów terenów do Ukrainy z zagwarantowaniem im specjalnego statusu administracyjnego. Rozwiązanie takie miała poprzeć w rozmowie telefonicznej Władimirem Putinem kanclerz Niemiec Angela Merkel.

zn.ua/news.liga.net/ria.ru/kresy.pl

 

 

 

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. gutek
    gutek :

    chcieć to sobie mogą ale Rosja ich nie przyjmie bo niestety tak samo jak USA potrzebuje tego bajzlu – USA bo kasa i doskonały powód do obsrywania Rosji na każdym kroku, Rosja bo kasa i permanentna destabilizacja Ukrainy i co za tym idzie – żadnego NATO czy EU. Przegranymi w tej sytuacji są zwykli Ukraińcy po obu stronach konfliktu, bo „elity” czują się doskonale – ba, dużo lepiej niż w 2013