Na ulicy Hanny Barwinok we Lwowie podczas remontu asfaltowej nawierzchni odkryto, że droga jest wyłożona żydowskimi nagrobkami. Na prośbę społeczności żydowskiej miasta władze wstrzymały remont, lecz wydobywanie macew pozostawiły wolontariuszom.

Jak pisze portal zaxid.net, ulica Barwinok jest odnogą ul. Czuprynki (dawniej ul. Andrzeja Potockiego). W piątek 15. czerwca br. drogowcy po zdarciu asfaltu pochodzącego jeszcze z czasów sowieckich zobaczyli, że pod spodem znajdują się macewy z napisami w języku hebrajskim i polskim. W czasie II wojny światowej na tej ulicy mieściła się niemiecka jednostka wojskowa i Niemcy utwardzili drogę żydowskimi nagrobkami.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4261.49 PLN    (19.37%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Władze miasta na prośbę lwowskich Żydów wstrzymały remont, lecz wydobywaniem macew musieli zająć się wolontariusze z fundacji Hesed-Arieh. Jak ocenia Sasza Nazar, szef lwowskiego oddziału fundacji, na ulicy znajduje się co najmniej 100 nagrobków. Pochodzą one głównie z pierwszej połowy XX wieku. Wydobyte macewy są przewożone na Cmentarz Janowski, gdzie dołączają do macew uratowanych wcześniej.

„Ciężko się dostać, ponieważ jest warstwa asfaltu, a pod nim glina i one są dosyć ciasno w tej glinie. Trzeba ostrożnie podnosić [macewy], część płyt się kruszy” – mówi Sasza Nazar.

Jak 22. czerwca komentował szef rejonowej administracji Orest Tymczyszyn, wolontariusze mogą nie poradzić sobie z wydobywaniem nagrobków. „Jeśli będą musieli demontować jeszcze jakąś część nawierzchni, jeśli tam są ich płyty, niewątpliwie nie będą w stanie tego zrobić” – mówił portalowi zaxid.net.

Miejscowi mieszkańcy nie są zaskoczeni odkryciem. Pierwsze płyty nagrobne znaleziono tu w 2008 roku, a w tym roku wcześniej odkryto 12 nagrobków. „W ubiegłym roku pisaliśmy list do rejonowej administracji z prośbą o remont drogi, a gdy zobaczyliśmy płyty, napisaliśmy, by je zabrano, bo tak nie można” – mówi miejscowy mieszkaniec o imieniu Mykoła.

Władze Lwowa zdają sobie sprawę, że ulica Barwinok nie jest jedyną wyłożoną macewami. „Trzeba zrobić sondaże, żeby zobaczyć, gdzie są takie płyty, a jeśli są – wydobyć je. Nie możemy pół Lwowa sprawdzić, one mogą być wszędzie”. – powiedziała szefowa miejskiego zarządu ochrony środowiska historycznego Lilija Onyszczenko.

Dzisiaj poinformowano, że do osób wydobywających macewy dołączą wolontariusze z organizacji „Budujemy Ukrainę razem”.

Kresy.pl / zaxid.net / jewish-heritage-europe.eu

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz