
Urodzona w Moskwie żydowska rabin chce przejąć budynek w sercu Krakowa
/0 Komentarze/w Polska, Polska, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiRabin Tanya Segal, urodzona w Moskwie obywatelka Izraela, zabiega o przejęcie i remont dawnej synagogi Lednitzerów na krakowskim Kazimierzu. Jej reformowana społeczność Beit Kraków działa od 2009 roku.
Na dziedzińcu między kamienicami przy ul. Mostowej i Trynitarskiej w Krakowie znajduje się dawna synagoga Lednitzerów. Według sobotniego artykułu „Gazety Wyborczej” to jedyna synagoga podwórkowa w Krakowie, która przetrwała do dziś. Budynek jest w bardzo złym stanie.
Przed wojną synagoga służyła lokalnej społeczności żydowskiej. Jak relacjonuje „GW”, podczas okupacji niemieckiej wnętrze zostało zdewastowane i wykorzystane jako magazyn. W okresie PRL w budynku działały Szklarskie Zakłady Przetwórcze „Przełom”. W dawnej sali modlitewnej urządzono warsztat, wybito otwory wentylacyjne, wmurowano rury gazowe i postawiono toalety.
O przejęcie i remont obiektu zabiega Fundacja Centrum Judaizmu Postępowego, związana z reformowaną społecznością żydowską Beit Kraków. Jej duchową liderką jest rabin Tanya Segal, urodzona w Moskwie obywatelka Izraela. Jak pisała Jewish Telegraphic Agency w sierpniu, Segal po wyjeździe z Rosji osiedliła się w Izraelu, w 2007 roku uzyskała ordynację rabiniczną, a następnie pracowała w Polsce. Społeczność reformowaną w Krakowie zaczęła budować w 2009 roku. Według JTA jest pierwszą kobietą pracującą w Polsce na pełny etat jako rabin.
Fundacja wynajęła część synagogi należącą do Zarządu Budynków Komunalnych w 2018 roku. Umowa przewidywała działalność kulturalno-religijną oraz remont budynku. W 2020 roku organizacja wynajęła także drugą część obiektu, położoną na sąsiedniej działce, z przeznaczeniem na działalność edukacyjną, liturgiczno-naukową i bibliotekę.
Dawna synagoga leży na dwóch działkach, a granica przebiega przez środek sali modlitewnej. Jedna część jest związana z adresem Mostowa 8, druga z kamienicą przy ul. Trynitarskiej 18, zarządzaną przez wspólnotę mieszkaniową. Utrudnia to prowadzenie prac i uzgodnienia z właścicielami oraz zarządcami.
Według prezes fundacji Marty Kalamar organizacja przygotowała projekt remontu, który w 2021 roku został zaakceptowany przez ZBK pod warunkiem uzyskania wymaganych zgód. Fundacja twierdzi, że na decyzję Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków czekała trzy i pół roku. Kalamar pokazała „Gazecie Wyborczej” notatkę służbową z czerwca 2024 roku, z której wynika, że dokumentację dotyczącą budynków przy ul. Mostowej 8 i Trynitarskiej odnaleziono podczas porządkowania magazynu. Pozwolenie konserwatorskie fundacja miała otrzymać pod koniec 2024 roku.
Przeczytaj: Naczelny Rabin Polski zaprzecza ludobójstwu w Strefie Gazy
ZBK odrzuca zarzut blokowania remontu. W odpowiedzi dla „Wyborczej” zarządca zapewnił, że „nigdy nie sprzeciwiał się remontowi”, ale oczekuje kompletu dokumentów i wykonania prac zgodnie z przepisami. ZBK przekazał też, że w drugiej połowie 2025 roku kilkakrotnie zapraszał przedstawicieli fundacji na spotkania w sprawie braku realizacji remontu, ale do spotkań nie dochodziło albo terminy były przekładane.
Fundacja uważa z kolei, że ponowne żądanie projektu i dokumentów przez ZBK to kolejna przeszkoda proceduralna. Jej przedstawiciele mówią również o trudnościach związanych z dostępem do podwórka, planami wspólnoty mieszkaniowej przy Trynitarskiej 18 oraz ogródkiem działającego w pobliżu Baru Gwar. ZBK twierdzi, że nie ma informacji, by zajęcie części podwórka uniemożliwiało remont.
W sprawę zaangażowano prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Fundacja zwróciła się do niego o interwencję. W osobnym piśmie rabin Segal napisała, że synagoga „przeżyła wojnę, Holocaust, komunizm i deweloperów”, ale 81 lat po wojnie jej stan „przeraża nawet najbardziej doświadczonych badaczy dziedzictwa”. W odpowiedzi wiceprezydent Maria Klaman wskazała, że miasto nie sprzeciwia się remontowi, ale fundacja musi uzyskać wymagane pozwolenia.
Dodatkowy kontekst dla działań Segal stanowi jej wcześniejsza eksmisja z mieszkania przy ul. Józefa 12 w Krakowie. JTA opisała, że rabin przez lata wykorzystywała to miejsce jako punkt spotkań, modlitw i posiłków szabatowych dla społeczności Beit Kraków. W lipcu 2025 roku musiała opuścić lokal pod nadzorem policji. Sprawa była przedstawiana przez JTA jako przykład problemów wynikających z „braku kompleksowej polskiej ustawy reprywatyzacyjnej”.
„Gazeta Wyborcza” podaje, że miasto przegrało sprawę o zasiedzenie kamienicy przy ul. Mostowej 8, a o budynek upomnieli się spadkobiercy. W najbliższych miesiącach mają przejąć zarządzanie kamienicą wraz z należącym do niej podwórkiem. Nie wiadomo, jak ta zmiana wpłynie na dalsze losy obiektu.
Zobacz: Media: Coraz więcej Żydów wybiera Polskę jako miejsce do życia i stara się o obywatelstwo
Czytaj: Rabini żądają wstrzymania prac na Górkach Czechowskich w Lublinie
krakow.wyborcza.pl / jta.org / Kresy.pl






























