Izraelska gazeta Haaretz zamieściła na swoich łamach artykuł Shmuela Herzfelda, rabina Synagogi Narodowej w Waszyngtonie, który zwrócił uwagę na rozkopywanie masowych żydowskich mogił na terenie Ukrainy przez hieny cmentarne i tzw. czarnych archeologów w poszukiwaniu pamiątek i kosztowności.

Rabin Herzfeld powołał się na osobiste doświadczenie. Jak napisał, w lipcu br. z grupą 30 wiernych ze swojej synagogi wybrał się do lasu Sosenki w pobliżu Równego, miejsca gdzie leży 17 tys. Żydów zabitych przez Niemców i ukraińską policję podczas II wojny światowej. Gdy przyjechali na miejsce, zobaczyli wykopane w ziemi ogromne dziury a wokół rozrzucone kości. Okazało się, że dzień przed przyjazdem grupy, miejsce to nawiedzili poszukiwacze złota.

Według Herzfelda podróż po Ukrainie przekonała go, że takie przypadki grabieży grobów są w tym kraju regułą. Rabin jest zdania, że władze wiedzą o tym, lecz nie robią wystarczająco dużo, by przeciwdziałać. „Gdy napisałem list do prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki o problemie grabieży grobów i swastyk, które namalowano na głównych ulicach Równego, dostałem po prostu odpowiedź z ambasady Ukrainy w Waszyngtonie, że na Ukrainie nie ma problemu antysemityzmu” – napisał Herzfeld. Według niego rabusiów nie odstraszają również łagodne kary wymierzane przez sądy.

Rabina z Waszyngtonu boli także sprawa zaniedbywania miejsc pamięci oraz niewłaściwe upamiętnienia żydowskich mogił na Ukrainie. Jak napisał, gdy jego grupa przybyła na teren dawnego obozu janowskiego we Lwowie, „zobaczyliśmy ludzkie kości jawnie leżące na ziemi, narkomanów, mnóstwo igieł i strzykawek oraz tony śmieci”. Zarzucił także Ukraińcom stawianie na żydowskich mogiłach krzyży zamiast gwiazd Dawida a także stawianie tam pomników nacjonalistów ukraińskich – jako przykład podał Babi Jar k. Kijowa, gdzie ustawiono tablicę pamiątkową ku czci melnykowca Iwana Rohacza, jakoby pochowanego w tym miejscu.

Zdaniem Shmuela Herzfelda zaniedbywanie miejsc żydowskiej martyrologii na Ukrainie to sygnał dla przyszłych zabójców.

„Możesz popełnić morderstwo z zimną krwią, a świata nie będzie to obchodzić – teraz i zawsze. Jeśli nie będziemy bronić pamięci ofiar, to w tym przypadku będziemy nie tylko wspólnikami w ukrywaniu ich morderstwa, ale wszyscy, po części, będziemy odpowiedzialni za kolejne masakry, które niewątpliwie nastąpią”. – napisał rabin.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że na problem tzw. czarnych archeologów na Ukrainie zwracali niejednokrotnie uwagę specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji polskiego IPN. Rabusie ci rozkopują w poszukiwaniu skarbów nie tylko żydowskie, ale także polskie mogiły. Jak alarmował w lipcu br. dr Leon Popek z IPN, ich działalność prowadzi do tego, że identyfikacja szczątków polskich ofiar może zostać uniemożliwiona.

– Dociera do nas za pośrednictwem konsulatów, że  groby chociażby polskich żołnierzy z września 1939 roku są penetrowane przez tzw. czarnych archeologów, gdzie pozbawia się szczątków polskich żołnierzy z artefaktów. Guziki z polskim orzełkiem, nieśmiertelniki – to wszystko jest wydobywane, kości nie zawsze wrzucane nawet do tego wykopanego dołu i po latach może być taka sytuacja, że będzie sprzyjający klimat na ekshumacje oraz pochówki, ale strona ukraińska może powiedzieć: „Proszę przedstawić dowody, że są tam polscy żołnierze”. I tych dowodów nie będzie. Mamy też sygnały, że poszukiwacze bursztynu wchodzą na tereny, gdzie były cmentarze legionowe, gdzie były mogiły żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza – mówił dr Popek.

Kresy.pl / Haaretz

W Haaretz zauważono problem działalności na Ukrainie tzw. czarnych archeologów
Oceń ten artykuł

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. zefir :

    Czcigodny rabinie Samuel Herzfeld,nie należy się oburzać,gorszyć,czy irytować się.Proszę brać przykład z działań swych współbraci w Kongresie i Senacie,oraz prezydenckiej administracji USA,którzy hojnie finansowo,politycznie i militarnie wspomagają banderowską Ukrainę,właśnie taką jaka jest.Pobrzmiewa sarkazmem ale nic nie poradzę gdy współbracia rabina ukraińskie banderowskie władze,w tym żydowskich oligarchów wspomagają-oni o tych niegodziwych praktykach doskonale wiedzą,tolerują i milcząco akceptują je.