11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

    • jwu
      jwu :

      @Wolyn1943 Żałosne to jest to ,że ten przekaz (ukraiński) trafi do mediów światowych,w których o rzezi wołyńskiej jest niewiele.Bo rząd polski nie nagłaśnia tego ludobójstwa.W ten sposób ludzie zachodu tolerują OUN-UPA,bo myślą ,że to faktycznie byli bohaterowie ,a nie rzeźnicy.

  1. UD
    UD :

    Gdybyśmy mieli polski rząd, zamknąłby granice, ambasady, konsulaty, odwołał ambasadora, wydalił banderowskiego z Polski, a na koniec zadał pytanie “przyjaciołom” z Izraela i USA jak to jest, że przeszkadza im chęć obrony dobrego imienia Polski i próba niezgadzania się na zakłamywanie historii narodu polskiego, który najbardziej ucierpiał w czasie II WŚ, a nie przeszkadza im prawo na Ukrainie uznające morderców Polaków i Żydów bohaterami narodowymi oraz karanie za mówienie prawdy o nich. Tu musi chodzić o coś więcej. Talmudyczni wiedzieli, że gdyby Słowianie (choć banderowców za Słowian nie uważam) się połączyli to nie udałoby się im zbudować Polin. A im bardziej podsycają banderyzm, tym mniej możliwe jest jakiekolwiek pojednanie narodów.

  2. KazimierzS
    KazimierzS :

    Bardzo ciekawe. Osobiście nie uważam, by zrobili to żołnierze z batalionów nr 102, 103, czy 104, z założenia ukraińskie i wtedy jeszcze się w całości z ukraińców składające (chociaż 103 zdezerterował już w marcu 43′ do UPA, to wg G.Motyki został odtworzony i właśnie latem znowu zdezerterował do UPA), wszystkie one stacjonowały zresztą w odległości ponad 60 kilometrów. W tym czasie – myślę – mógł to chyba zrobić tylko JEDYNY Polski batalion policyjny 202 Schutzmannschaft – znajdował się, a raczej powinien się znajdować w …. Łucku, odległym zaledwie nie całe 30 kilometrów od Rudki Kozińskiej. A “powinien” dlatego, że właśnie mało u nas jest konkretów o nim w czasie od maja do lipca 1943. Na pewno wiadomo, że ma ten batalion na rękach krew ukraińskich cywilów. Mogli to także zrobić Niemcy, którzy po dezercjach ukraińców z policji niemieckiej do UPA, także przeprowadzali pewne akcje odwetowe na ukraińcach. Tym tematem powinni zająć się Siemiaszkowie (którzy być może nawet znają już prawdę). Na temat wszystkich batalionów niemieckiej policji (Schuma) “powinno” być w Bundesarchiv w Ludwigsburgu (koło Stuttgartu).

    • KazimierzS
      KazimierzS :

      @KazimierzS No ciekawe jak to się rozwinie. Ukraińskie władze podeszły do tematu we właściwy sobie sposób, czyli bardzo podstępnie. Może być, że nawet nie mają twardych dowodów i znowu się zbłaźnią. W każdym bądź razie, zbrodnie odwetowe Polaków na Ukraińcach powinny być u nas lepiej opracowane i szerzej dostępne – lecz chyba nie powinien się tym zajmować Zychowicz.

  3. KazimierzS
    KazimierzS :

    Jeżeli to zrobił 202 Schuma Abteilung, to wynikają wielce interesujące sprawy. Wołyń do 1945 należał formalnie do Polski, więc na straży porządku stają Polscy policjanci :). Nawet wielu policjantów 202 Schuma, cały czas nosiło mundury Polskiej policji;). Nie ma działań wojennych (jak chce dzisiejszy Kijów), bo Wojsko Polskie – AK – żadnych zdecydowanych działań nie podejmuje (ograniczając się do samoobrony), a tym samym Polska nie daje tego zaszczytu Ukraińcom, by można UPA nazwać ARMIĄ – nie, to były zwykłe bandy, bandyci, mordercy – żadne wojsko, który by walczyło reprezentując jakoweś państwo. Teraz więc Ukraińcy mogą tylko krytykować metody działania kilkuset Polskich policjantów, którym przyszło PRACOWAĆ w samym centrum olbrzymiego Genocidum Atrox.

    • KazimierzS
      KazimierzS :

      @KazimierzS 202 batalion był JEDYNYM Polskim oddziałem pod bronią służącym dla Niemców. Niemcy chcieli stworzyć sporo takich jednostek i ogłosili ochotniczy nabór wśród Polaków na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Zgłosiły się 3 osoby (słownie: trzy). Po takiej porażce zmienili metody, Polskich policjantów na siłę (najczęściej pod przymusem czy szantażem) kierowano do tej jednostki, a w umowie napisano, że będą służyć w Generalnym Gubernatorstwie, acz w dalszych punktach był zapis, że w wyjątkowych tylko okolicznościach może być jednostka skierowana za granicę GG. Polacy więc dobrowolnie nie stworzyli tej jednostki, zgodzili się w niej służyć by zachować pracę, by PRACOWAĆ na Polskiej ziemi. I to jest właśnie kontrast to jednostek ukraińskich i do ukraińskich oskarżeń typu: “Polacy na Wołyniu współpracowali z Niemcami” – sugerujących, że Polacy szli na ochotnika do szkopów by “gnębić” Ukraińców i tym prowokowali “wydarzenia wołyńskie”.