Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Ukraina nie zamierza zmieniać nazwy jednostki wojskowej uhonorowanej jako „Bohaterowie UPA” – twierdzi rozmówca portalu LIGA.net z otoczenia Budanowa. Ukraińskie źródło zaprzeczyło w ten sposób doniesieniom polskich mediów o możliwym kompromisie po rozmowach w Warszawie. (more…)
Stany Zjednoczone udostępnią Polsce kolejne 4 mld dolarów w ramach programu Foreign Military Financing na zakup amerykańskiego sprzętu wojskowego — poinformował w piątek w Łasku podsekretarz stanu USA ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomas DiNanno.
Amerykański urzędnik ogłosił decyzję podczas uroczystości oficjalnego przyjęcia samolotów F-35 do Sił Zbrojnych RP w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. W rozmowie z PAP doprecyzował, że chodzi o nową pulę finansowania, która zwiększy dostępną dla Polski kwotę w ramach programu FMF do niemal 20 mld dolarów.
„Chciałbym skorzystać z dzisiejszej uroczystości by ogłosić, że USA udostępnia w ramach Foreign Military Financing kolejne 4 mld dolarów dla Polski. To istotne zobowiązanie podkreśla znaczenie Polski jako kluczowego sojusznika USA” — powiedział DiNanno.
Ambasadorowie Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec zwrócili się o spotkanie z wiceministrem spraw zagranicznych Rosji. Siergiej Ławrow zadeklarował, że Moskwa ich przyjmie i wysłucha stanowiska w sprawie wojny na Ukrainie. Szef rosyjskiej dyplomacji jednocześnie oskarżył państwa E3 o negatywną rolę w dotychczasowych próbach uregulowania konfliktu.
W środę w Kazaniu minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow poinformował, że ambasadorowie Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec proszą o spotkanie z jego zastępcą w rosyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Wypowiedź padła podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów Spraw Zagranicznych Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.
Donald Trump zaostrzył retorykę wobec Teheranu po wymianie ataków w regionie Bliskiego Wschodu. Prezydent USA zapowiedział możliwość kolejnych uderzeń i przekonywał, że Iran powinien podpisać porozumienie dotyczące zakończenia konfliktu oraz programu nuklearnego. Prezydent Iranu Masud Pazeszkian odpowiedział, że groźby ataku na infrastrukturę krytyczną są „znakiem desperacji”.
W środę w Białym Domu prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone mogą „bardzo mocno” zaatakować Iran, jeśli nie dojdzie do zawarcia porozumienia pokojowego i umowy dotyczącej programu nuklearnego Teheranu.
Trump mówił o sprawie podczas uroczystości podpisania ustawy Secure America Act oraz w rozmowach z dziennikarzami i mediami. Wypowiedzi amerykańskiego prezydenta padły w czasie wzrostu napięcia w regionie Cieśniny Ormuz, po wymianie ataków między Iranem i Stanami Zjednoczonymi.
Członek parlamentu Libanu z ramienia Hezbollahu podziękował za zaangażowanie Iranu w walkę z Izraelem i uznał, że pokój w Libanie wiąże się z zakończeniem wojny jaką Waszyngton i Tel Awiw wydały Teheranowi.
„Zdolność Stanów Zjednoczonych do przekształcania regionalnych układów sił ma swoje granice” - powiedział parlamentarzysta organizacji libańskich szyitów Ali Fajjad. Jak dodał w środowym wywiadzie dla Al Mayadeen - "Bezpośrednie zaangażowanie Iranu w obronę Ruchu Oporu i południowych przedmieść Bejrutu było ucieleśnieniem jedności pól bitewnych”. Podkreślił przy tym, także dzięki temu jego organizacja nie może być zmarginalizowana w procesie zakończenia konfliktu wojennego.
„Żadne porozumienie nie może ominąć Ruchu Oporu, który ma ostatnie słowo w sprawie Południowego Libanu” – powiedział, dodając, że każda inicjatywa, która nie zapewni kompleksowego zawieszenia broni i zakazującej Izraelowi „swobody operacyjnej”, jest bez znaczenia.
Ceny artykułów konsumpcyjnych rosną w Stanach Zjednoczonych najszybciej od trzech lat. Administracja Donalda Trumpa musi szczególnie uważnie obserwować stacje paliw.
Inflacja wzrosła w samym tylko maju w USA o 0,5 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem, po wzroście o 0,6 proc. odnotowanym w kwietniu, według Biura Statystyki Pracy (BLS) Departamentu Pracy USA. Oznacza, że inflacja wyniosła w Stanach Zjednoczonych 4,2 proc. w stosunku rok do roku, jak podała Al Jazeera.
Przyspieszenie wzrostu cen spowodowane jest w dużej mierze spowodowany gwałtownym wzrostem cen energii, który wyniósł 3,9 proc. w samym tylko maju, po wzroście o 3,8 proc. w poprzednim miesiącu. Amerykanie odczuwają presję szczególnie na stacjach benzynowych. Ceny benzyny wzrosły w maju o 7 proc. w porównaniu z miesiącem poprzednim i są o ponad 40 proc. wyższe niż o tej samej porze w zeszłym roku.
Ukraina miała zaatakować na przedpolu elektrowni atomowej