Ukraina jest otwarta na bezpośrednie negocjacje z Rosją w sprawie osiągnięcia sprawiedliwego pokoju – zadeklarował szef MSZ Andrij Sybiha w wywiadzie dla Radia Wolna Europa 13 czerwca. Polityk zaapelował także do społeczności międzynarodowej o zaostrzenie sankcji wobec Rosji, aby zwiększyć presję na rozpoczęcie rozmów.
13 czerwca szef ukraińskiej dyplomacji, odpowiadając na pytanie korespondenta Radia Wolna Europa, odniósł się do kwestii ewentualnej trzeciej rundy bezpośrednich negocjacji między Kijowem a Moskwą.
– „Potrzebujemy takich negocjacji, podczas których zapadają decyzje i rozwiązywane są konkretne kwestie. Obecnie widzimy, że ostatnia runda spotkań, która odbyła się w Stambule, sprowadziła się właściwie do rozmów o wymianie. Dlatego jesteśmy zainteresowani spotkaniem na szczeblu prezydenckim i jesteśmy gotowi do takiego spotkania” – zaznaczył szef MSZ.
Sybiha zauważył, że podczas poprzednich rund negocjacji ukraińska delegacja wykazała się konstruktywną postawą i dążeniem do pokoju, podczas gdy Rosja stawiała jedynie ultimatum.
– „Niestety, zobaczyliśmy całkowitą nieadekwatność strony rosyjskiej, co znalazło odzwierciedlenie w dokumencie, który nam przekazali. To całkowita nieadekwatność. Nie zmienili retoryki ultimatum. Żądają od nas kapitulacji” – dodał Sybiha.
Minister wezwał także społeczność międzynarodową do zaostrzenia sankcji wobec Rosji, aby „zmusić ją do pokoju”, i wyraził nadzieję, że szczyt G7, który odbędzie się w Kanadzie w dniach 15–17 czerwca, przyniesie odpowiednie decyzje dotyczące nowych sankcji i „zdecydowanych działań w sprawie zamrożonych aktywów”.
Rozmowy w Stambule między delegacjami Rosji i Ukrainy odbyły się 2 czerwca i trwały nieco ponad godzinę. Komunikacja prowadzona była po rosyjsku. W trakcie spotkania obie strony wymieniły się dokumentami przedstawiającymi ich wizje zakończenia konfliktu. Jak poinformował Władimir Medinski, asystent prezydenta Rosji i przewodniczący rosyjskiej delegacji, strona rosyjska przekazała projekt memorandum podzielonego na dwie części.
Pierwszy scenariusz przewidywał całkowite wycofanie sił ukraińskich i innych formacji zbrojnych z terytorium uznawanego przez Rosję, w tym obwodów chersońskiego i zaporoskiego, Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej. Dokument zakładał również wycofanie wojsk ukraińskich na uzgodnioną odległość od granic Federacji Rosyjskiej.
Druga propozycja miała postać pakietu dziesięciu punktów. Wśród nich znalazły się m.in. zakaz ponownego rozmieszczania wojsk ukraińskich, z wyjątkiem wycofania na ustaloną odległość od granicy Rosji, wstrzymanie mobilizacji oraz rozpoczęcie procesów demobilizacyjnych. Memorandum przewidywało także zaprzestanie zagranicznej pomocy wojskowej dla Ukrainy, w tym usług wywiadowczych i komunikacji satelitarnej, a także zakaz obecności wojsk innych państw na terytorium Ukrainy oraz udziału zagranicznych specjalistów w działaniach zbrojnych po stronie Kijowa.
Przed spotkaniem w Stambule strona ukraińska wyrażała nadzieję, że przedstawiciele USA lub państw europejskich wezmą udział w negocjacjach. Rzeczniczka Departamentu Stanu Tammy Bruce stwierdziła jednak, że rozmowy powinny być prowadzone bezpośrednio między Kijowem a Moskwą.
W kontekście relacji amerykańsko-ukraińskich odnotowano również wcześniejszą wypowiedź Keitha Kellogga dla ABC News, w której zadeklarował gotowość USA do rozmów na temat nierozszerzania NATO na wschód, jeśli stanie się to warunkiem zakończenia wojny na Ukrainie. Wskazał również, że członkostwo Ukrainy w Sojuszu nie jest obecnie rozważane.
Zobacz także: Rosja planuje przejąć Odessę i ruszyć w kierunku granicy NATO – ostrzega Zełenski
Przeczytaj: Ukraina wzywa UE do objęcia sankcjami rosyjskich tankowców i banków w 18. pakiecie
Kresy.pl/radiosvoboda.org





























