Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziła szeroko zakrojoną operację likwidacji grupy przestępczej działającej pod przykrywką firmy ochroniarsko-detektywistycznej. Według portalu Strana.ua grupę tworzyli przedstawiciele tzw. ruchu azowskiego – pułku Azow oraz wywodzącej się z niego partii Korpus Narodowy.

W sobotę SBU poinformowała o „zablokowaniu” działalności grupy przestępczej działającej pod przykrywką firmy ochroniarsko-detektywistycznej. Dokonano jednocześnie 45 przeszukań w regionie Kijowa, a także w Charkowie, Żytomierzu i Chmielnickim oraz, jak się wyrażono, „w miejscach dyslokacji operacyjno-technicznych oddziałów jednego z organów obrony porządku”.

Według SBU członkowie grupy specjalizowali się w świadczeniu „usług” w zakresie nielegalnej inwigilacji obywateli, w tym abonentów telefonii komórkowej, wymuszeniach (tzw. rejderstwie), terroryzowali przedsiębiorców, nielegalnie sprzedawali broń, materiały wybuchowe i narkotyki. Grupa miała także przygotowywać „prowokację” w przededniu wyborów samorządowych w obwodzie donieckim. Grupa liczyła prawie 100 członków, w tym byłych i obecnych funkcjonariuszy organów ścigania, przedstawicieli środowiska kryminalnego oraz pracowników firm ochroniarskich.

W rezultacie nalotów zabezpieczono środki specjalne do nielegalnego pozyskiwania informacji, amunicję i narkotyki. Znaleziono sprzęt komputerowy i inne nośniki potwierdzające nielegalne działania. Jak podawano, śledczy prowadzili działania zmierzające do postawienia zarzutów czterem organizatorom i uczestnikom grupy.

Więcej o tej sprawie pisze portal Strana.ua. Powołując się na swoje źródła twierdzi on, że grupę tworzyli byli członkowie nacjonalistycznych oddziałów ochotniczych, głównie pułku Azow oraz przedstawiciele powstałej na jego bazie partii Korpus Narodowy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Zlikwidowano przestępczą grupę zbrojną w regionie stołecznym, a także Charkowa, Żytomierza i Chmielnickiego, w skład której wchodzili byli i obecni funkcjonariusze organów ścigania, byli żołnierze, w szczególności pułku Azow, członkowie paramilitarnych ugrupowań, w tym stronnicy partii Korpus Narodowy, przedstawiciele środowiska kryminalnego oraz pracownicy firm ochroniarskich i detektywistycznych” – przekazało jedno ze źródeł Strana.ua.

Według doniesień portalu w wyniku przeszukań, do których miało dojść w piątek, znaleziono nie tylko amunicję i narkotyki, ale także broń i duże sumy pieniędzy. Zatrzymanych ma być pięciu, w tym naczelnik operacyjnej jednostki technicznej w policji.

Strana.ua ujawniła dane 12 domniemanych członków grupy – trzech z nich ma być byłymi żołnierzami batalionu Ajdar, pięciu Azowa, jeden „Ługańsk 1”. Inna z tych osób służyła w Prawym Sektorze i Azowie. Dwie kolejne miały brać udział w walkach w Donbasie, jednak nie podano, w jakim oddziale.

Portal twierdzi, że operacja SBU odbyła się bez wiedzy prokurator generalnej Iryny Wenediktowej i szefa MSW Arsena Awakowa, uważanego za „kuratora” ruchu azowskiego. SBU podała jednak w komunikacie, że akcja odbywała się pod nadzorem Prokuratury Generalnej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina deportowała dwóch amerykańskich neonazistów [+VIDEO]

Kresy.pl / strana.ua / ssu.gov.ua

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz