Rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony oświadczył, że rosyjskie wojska zablokowały Kijów od strony zachodniej.
Jak podał w piątek po południu Interfax, rzecznik rosyjskiego ministerstwa obrony Igor Konaszenkow oświadczył, że główne siły wojsk powietrznodesantowych połączyły siły z rosyjskimi jednostkami desantowymi na lotnisku Hostomel pod Kijowem, blokując stolicę Ukrainy od zachodu.
Według rzecznika lotnisko w Hostomlu, które wczoraj przechodziło z rąk do rąk, jest obecnie w rękach rosyjskich. Przy zdobywaniu lotniska miało zginąć ponad 200 żołnierzy ukraińskich.
Konaszenkow dodał, że jednostki rosyjskiej armii kontynuują “wykonywanie zadań” na terenie Kijowa i innych ukraińskich miast.
Rzecznik oskarżył stronę ukraińską, że wykorzystuje ludność cywilną w charakterze „żywych tarcz”.
„Trudną” sytuację w Kijowie potwierdził na briefingu prasowym mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko. „Miasto weszło w fazę obrony. Teraz na niektórych terenach słychać strzały i wybuchy. Ukraińskie wojsko neutralizuje rosyjskie grupy dywersyjne. Niestety niektóre z tych grup dywersyjnych już przeniknęły do Kijowa. Wróg chce rzucić stolicę na kolana i zniszczyć nas” – powiedział Kliczko.
Według niego sytuacja jest „trudna”, ale wyraził wiarę w zdolności ukraińskiej armii. Zaapelował do mieszkańców Kijowa, zwłaszcza dzielnicy Obołoń, by nie wychodzili z domów i schronów. Radził, by udając się do schronów zabierano zapas wody, żywności i artykułów pierwszej potrzeby oraz ciepłe ubrania i koce.
Jak podawaliśmy, od czwartkowego poranka lotnisko w Hostomlu było celem zmasowanych nalotów sił rosyjskich z z użyciem śmigłowców desantowo-szturmowych Mi-8 i uderzeniowych Ka-52. Rosjanie stracili tam co najmniej jedną maszynę tego ostatniego typu. Wieczorem strona ukraińska poinformowała o zlikwidowaniu rosyjskiego desantu w tym miejscu.
Kresy.pl / interfax.ru / pravda.com.ua































