Rosja i Ukraina wymieniły się ciałami poległych

W czwartek doszło do pierwszej wymiany ciał poległych żołnierzy pomiędzy Rosją a Ukrainą. Jak ustaliła agencja AP, wymianą objęto ciała poległych żołnierzy pułku Azow.

Jak podała w poniedziałek agencja Associated Press, ukraińskie ministerstwo ds. reintegracji ziem okupowanych ogłosiło w sobotę, że doszło do pierwszej oficjalnej wymiany ciał poległych od początku wojny rosyjsko-ukraińskiej. Strony przekazały sobie wzajemnie po 160 ciał. Ministerstwo nie podało żadnych szczegółów na temat tego, skąd wydobyto szczątki żołnierzy. Strona rosyjska nie wypowiedziała się na temat wymiany.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wymiana odbyła się w czwartek na linii frontu w obwodzie zaporoskim.

Według ustaleń Associated Press wśród szczątków, które trafiły do Kijowa celem identyfikacji za pomocą testów DNA, znalazły się ciała żołnierzy poległych w obronie zakładów Azowstal w Mariupolu. Taką informację przekazał Maksym Żorin, były dowódca pułku Azow. W depeszy AP mowa o „kilkudziesięciu” takich szczątkach.

Brat żołnierza pułku Azow, który jest uważany za zaginionego i jest obawa, że zginął w Azowstalu, powiedział AP, że do szpitala wojskowego w Kijowie w celu identyfikacji przywieziono co najmniej dwie ciężarówki z ciałami zabitych w Azowstalu. Według niego ciała zostały wydobyte w zeszłym tygodniu z fabryki. Niektóre z nich są poważnie spalone.

AP dotarła także do matki żołnierza zabitego w Azowstalu w wyniku rosyjskiego nalotu. Otrzymała ona telefoniczną wiadomość od pułku Azow, że ciało jej syna może znajdować się wśród szczątków, które trafiły do Kijowa. „Po prostu czekam na ciało mojego syna” – powiedziała kobieta ze łzami w oczach. „To dla mnie ważne, aby pochować go na naszej ukraińskiej ziemi” – dodawała.

Nie jest jasne, ile jeszcze ciał zabitych ukraińskich żołnierzy może znajdować się w Azowstalu. Niepewny jest też los około 2,5 tys. ukraińskich obrońców fabryki, którzy złożyli broń w maju br. Wiadomo, że znajdują się oni w rosyjskiej niewoli; według żony dowódcy pułku Azow są przetrzymywani w zadowalających warunkach.

Wcześniej ukraińskie władze informowały, że wzięci do niewoli w Mariupolu będą wymieniani na jeńców rosyjskich. Ze słów dowódcy Azowa wynikało, że wymiana może dotyczyć tylko rannych. Do tej pory nic takiego nie nastąpiło. Z kolei w Rosji oraz separatystycznych republikach pojawiały się pomysły, by „azowcom” urządzić proces pokazowy.

Przypomnijmy, że według dowódcy pułku Azow Denysa Prokopenki zgoda na wymianę ciał poległych była warunkiem złożenia broni przez obrońców zakładów Azowstal.

Kresy.pl / apnews.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz