Papież Franciszek powiedział w wywiadzie, że słowa o „szczekaniu pod drzwiami Rosji przez NATO”, które miało doprowadzić do rosyjskiej inwazji na Ukrainę, usłyszał od jednego ze światowych przywódców. Ojciec Święty potwierdził, że zgadza się z takim rozumieniem genezy wojny na Ukrainie. Zapewniał jednocześnie, że „nie jest za Putinem”.

Jak podała we wtorek Polska Agencja Prasowa, powołując się na włoski dziennik „La Stampa”, papież Franciszek w rozmowie z redaktorami naczelnymi mediów jezuickich z różnych krajów wyjaśnił kontekst jego wypowiedzi o przyczynie wojny na Ukrainie. Przypomnijmy, że na początku maja Franciszek stwierdził w jednym z wywiadów, że jednym z możliwych powodów rosyjskiej napaści na Ukrainę mogło być „szczekanie pod drzwiami Rosji przez NATO”. Teraz Ojciec Święty wyjaśnił, że powtarzał słowa usłyszane parę miesięcy przed wybuchem wojny od „bardzo mądrego” przywódcy jednego z państw.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według słów Franciszka przywódca ten powiedział papieżowi, że „jest zaniepokojony tym, jak porusza się NATO”.

„Zapytałem go, dlaczego, a on mi odpowiedział: 'Szczekają u drzwi Rosji i nie rozumieją, że Rosjanie są imperialni i nie pozwalają żadnej obcej sile zbliżać się do nich'” – powiedział Franciszek, według którego jego rozmówca ostrzegł, że taka sytuacja może doprowadzić do wojny. „24 lutego zaczęła się wojna. Ten szef państwa potrafił odczytać znaki tego, co nadchodziło” – wskazywał papież. W dalszej części rozmowy Franciszek dopuścił możliwość, że wojna „została w jakiś sposób albo sprowokowana, albo jej nie zapobieżono”.

Jednocześnie papież zaprzeczał, że jest w tej sytuacji „za Putinem”. Przypisywanie mu takiego stanowiska nazwał „uproszczeniem i błędem”.

„Ja jestem po prostu przeciwny sprowadzaniu złożoności do rozróżniania między dobrymi i złymi bez refleksji nad korzeniami i interesami, które są bardzo skomplikowane” – wyjaśniał Franciszek.

Papież wskazywał na „brutalność i okrucieństwo, z jaką ta wojna jest prowadzona”. Odpowiedzialnością za to obarczał „przeważnie najemników, wykorzystywanych przez Rosjan”. Jego zdaniem Rosjanie wolą wysyłać w bój Czeczenów, Syryjczyków i najemników. „Lecz niebezpieczeństwo polega na tym, że widzimy tylko to, co jest potworne, a nie widzimy całego dramatu, jaki rozgrywa się w tle tej wojny (…)”. – mówił.

Franciszek powiedział także, że „kiedy widzimy dzikość, okrucieństwo rosyjskich wojsk, nie możemy zapominać o problemach, by spróbować je rozwiązać”. Wyraził też uznanie dla „heroizmu narodu ukraińskiego”.

CZYTAJ TAKŻE: Papież pojedzie we wrześniu do Kazachstanu

Kresy.pl / polsatnews.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz