11 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. wnuk rezuna
    wnuk rezuna :

    Chłopaczyna zaczyna jarzyć, że w polityce historycznej Polska jest twarda i nawet rosja z putinem jak widać, podkuliła ogon pod siebie i już wydaje tylko spolegliwe pomruki….
    Jeszcze chłopak ma nadzieję że mu jakimś cudem znajdą mogiłę ukraińską z ofiarami “polskich mordów” o których tyle mu tłukli do łba i da się jakoś “zbilansować” te ofiary…….ale coraz bardziej wygląda, że nikt mu nie pomoże i będzie musiał te żabę zjeść sam….

    • Kasper1
      Kasper1 :

      Putin słusznie wypomniał nam, że wzięliśmy udział w rozbiorze Czechosłowacji co notabene było ze strony naszych ówczesnych władz podłe, politycznie głupie i krótkowzroczne. Poza tym zupełnie nie widać aby Putin “podkulił ogon pod siebie i już wydawał tylko spolegliwe pomruki” bo w oficjalnych wypowiedziach Rosjanie twardo obstają za swoją interpretacją wydarzeń. Ja, oczywiście nie zgadzam się z nią i uważam, że o ile Układ Monachijski był otwarciem zamka drzwi prowadzących do wojny to Układ Ribbentrop – Mołotow otworzył te drzwi na całą szerokość.

      • tagore
        tagore :

        Czesi zaatakowali Polskę na Zaolziu w czasie wojny z Bolszewikami zrywając porozumienie o plebiscycie,a polskich jeńców rozstrzelali. Polska zaproponowała Czechom sojusz ,ale oni zdali się na Monachium. Terytorium Zaozia Polska uważała za terytorium okupowane i nie uznawała go za terytorium Czech.

        • Kasper1
          Kasper1 :

          Z przykrością stwierdzam, że pomimo powyższych racji moralno-historyczno-politycznych nadal uważam nasz udział w rozbiorze Czechosłowacji razem z Hitlerem i Węgrami za podły, politycznie głupi oraz krótkowzroczny i nie jestem w tym poglądzie osamotniony bo duża część poważnych historyków określa ten ten epizod naszej historii za co najmniej wstydliwy. Podobnie zresztą mówiła o tym część ówczesnych, przede wszystkim opozycyjnych polityków jak późniejszy premier Wlk. Brytanii który po zajęciu Zaolzia nie przebierał w słowach określając nas jako “naród wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie”. Zresztą jak widać, sprawa ta po dziś dzień odbija się nam czkawką.

      • wnuk rezuna
        wnuk rezuna :

        “Rosjanie twardo obstają za swoją interpretacją wydarzeń”…… a co im pozostało, przecież chyba nikt się nie spodziewał że przeproszą. Chodzi raczej o to, że w swoich komentarzach obecnych, absolutnie nie chcą dotykać jakichkolwiek faktów które im parzą ręce, tylko powtarzają swoje mity i ogólniki, dziwiąc się że w amerykańskich szkołach nie uczyli Mosbacher ze stalinowskiego podręcznika historii. Sami wywołali taka reakcję, która ich zniechęciła do dalszej dyskusji. Że o dyskusji na argumenty nie wspomnę, a Lipskiego to już sami żydzi bronią, bo obelgi pod jego adresem sa kuriozalne…
        I jeszcze….Putin zajął zbrojnie: Krym, Donbas, Czeczenię, Abchazję, Naddniestrze i Osetię..
        Ten mały hitlerek nie ma moralnego prawa przypominać nikomu niczego, a już nie na pewno tego polskiego Mikro- Zaolzia sprzed 80 lat !!!, którego sytuacja polityczna była zupełnie inna niż “podboje” putina.

        • Kasper1
          Kasper1 :

          Oddzielenie Naddniestrza od Mołdawii oraz Osetii i Abchazji od Gruzji nie nastąpiło w wyniku “zajęcia zbrojnego przez Putina” tylko w wyniku rozpadu ZSRR a Czeczenia po tymże rozpadzie nigdy nie przestała być częścią Federacji Rosyjskiej – jedynie od 1996 roku, w wyniku pierwszej wojny czeczeńskiej, chwilowo była kontrolowana przez przez islamskich religijnych opętańców, którzy zostali usunięci dzięki interwencji wojsk FR po których stronie stanęło ok. 60% tych Czeczeńców którzy poprzednio walczyli przeciw tym wojskom. W powyższych kwestach proponuję zatem nauczyć się historii. Donbas także nie został zbrojnie zajęty przez Putina tylko wybuchło tam antymajdanowe i antybanderowskie powstanie któremu Rosjanie pomogli oraz nadal pomagają tak jak my powstańcom na Górnym Śląsku w latach 1919-1921. Co do Krymu to cóż – trzeba było go Ukraińcom bronić. Przypominam, że 20 tys. żołnierzy tamtejszego garnizonu ukraińskiego podniosło grzecznie rączki do góry przed 5 tys. rosyjskiej piechoty morskiej a część z wspomnianych 20 tys. zgłosiło akces do rosyjskich sił zbrojnych.

        • Kasper1
          Kasper1 :

          Jeszcze jedno – nie małymi a całkiem dużymi Hitlerkami należy nazwać prezydentów USA na których rozkaz bombardowano w 1999 Jugosławię, oderwano od niej Kosowo oraz dokonano bezprawnej agresji na suwerenny Irak w 2003 roku. To właśnie oni pokazali Putinowi jak bez oglądania się na prawo międzynarodowe “rozwiązywać” problemy za pomocą faktów dokonanych. W porównaniu do ich wyczynów Putin jest gołębiem pokoju.

        • Kasper1
          Kasper1 :

          Dotykając spraw historii sprzed 80 lat – to wszak nasi najważniejsi politycy, przy każdej nadarzającej się okazji, zgodnie zresztą z faktami historycznymi, przypominają o rozbiorze Polski pomiędzy Niemcami a ZSRR który miał miejsce w roku 1939 i o tym, że nasz kraj padł ofiarą dwóch totalitaryzmów. Teraz to Putin, korzystając z okazji którą była deklaracja RE, przypomniał zaledwie rok wcześniejszy fakt udziału Polski w rozbiorze Czechosłowacji który nam “parzy ręce” a nie są to żadne “mity i ogólniki” (mikro rozmiar Zaolzia nie ma tu żadnego znaczenia). Notabene w amerykańskich szkołach o tych sprawach nie uczą w ogóle (może jednym zdaniem) i jestem przekonany, że pojęcie Mosbacher w tej kwestii było równe zero a “jej” odpowiedź została napisana przez urzędnika Departamentu Stanu. Nie słyszałem także w mediach żadnego żydowskiego oficjela broniącego amb. Lipskiego w kontekście jego wypowiedzi o “pomniku dla Hitlera” …

  2. jaro7
    jaro7 :

    A co na to nasz IPN?,bo o jakiejkolwiek reakcji “naszych” polityków szkoda mówić i pisać bo nie będzie żadnej!Poza tym są bardzo zajęci nawalaniem na ruskich i zajmie im to jeszcze z pół roku.

  3. Andrzej2
    Andrzej2 :

    Drobowycz to jeszcze jeden, nastepny oszolom po Wiatrowyczu, czyli w polityce historycznej nic nowego. Polska przez prawie 30 lat dokonala 5 ekshumacji i postawila 5 upamietnien (jedno niedokonczone) na Kresach Wsch. Byly ZSRR postawil Polakom 25 upamietnien dotyczacych zbrodni ludobojstwa na tych terenach. Z powyzszego widac z jakim “partnerem strategicznym ” mamy do czynienia. Ukraincy po prostu czekaja, az kosci pomordowanych rozsypia sie w pyl i nie bedzie zadnego sladu ich ludobojstwa, a tym samym zadnego dowodu “twardego” na ich zbrodnie. O tym mowil Leon Popek, ze juz znajduje sie wiele “negatywow” szkieletow ludzkich. A przeciez jest do ekshumacji ponad 20 tys, dolow smierci, kiedy to zrobimy, za 5 – 10 lat nie bedzie sladu po pomordowanych. Czy o to chodzi w naszej polityce z Ukraina?