Na Ukrainie pojawił się zmodernizowany Leopard 1 z nową wieżą Cockerill 3105, który po miesiącach prób przechodzi testy w warunkach bojowych. Modernizacja ma zwiększyć możliwości ogniowe czołgu, ale nie rozstrzyga kwestii ochrony przed dronami. Zmodernizowany Leopard oferuje wykorzystanie automatycznego ładowania, zwiększony zasięg wykrywania celów i redukcję załogi.
Belgijska firma John Cockerill potwierdziła dostarczenie Ukrainie zmodernizowanego Leoparda 1 wyposażonego w nową wieżę. Frank Janssens, dyrektor generalny ds. systemów uzbrojenia w John Cockerill Defense, opublikował zdjęcie pojazdu, a sama spółka wskazała, że po miesiącach testów na Ukrainie wersja ta debiutuje w praktyce. Wcześniej zakładano, że pierwszy zmodernizowany czołg trafi na Ukrainę w 2025 roku.

Cockerill 3105
W marcu 2026 roku testy nadal trwały i według producenta przebiegały pomyślnie. „Doświadczenie bojowe potwierdziło skuteczność testów operacyjnych” — zauważył Frank Janssens z John Cockerill Defense.
Głównym elementem modernizacji jest bezzałogowa wieża Cockerill 3105. Została wyposażona w armatę wysokociśnieniową kal. 105 mm, która wykorzystuje taką samą amunicję jak Leopard 1 i może także wystrzeliwać ukraiński przeciwpancerny pocisk rakietowy Falarick. Producent podkreśla, że nowa wieża otrzymała nowoczesne systemy optyczne pozwalające wykrywać cele z odległości do 18 km w dzień i do 15 km w nocy.
Jedną z kluczowych zmian jest wprowadzenie automatycznego mechanizmu ładowania mieszczącego 12–16 naboi. Rozwiązanie to pozwala zmniejszyć załogę z czterech do trzech osób. Układ stanowisk zaprojektowano w taki sposób, aby strzelec i dowódca zajmowali miejsca na wysokości kadłuba, a nie wewnątrz wieży.
John Cockerill wskazuje, że największą zaletą modernizacji jest możliwość prowadzenia ognia pośredniego z ufortyfikowanych pozycji. Według firmy to cecha, której „nie posiada żaden inny zachodni czołg”. Nowa wieża pozwala na podniesienie działa do poziomu niespotykanego w innych czołgowych wieżach dostępnych na rynku, dzięki czemu Leopard 1 może działać w części zastosowań niemal jak klasyczna artyleria.
Wieża została wykonana z pancernego aluminium i jest o 3 tony lżejsza od oryginalnej wieży Leoparda 1A5. Zachowuje ten sam kaliber uzbrojenia, a według deklaracji producenta zapewnia ochronę poziomu 4 z możliwością montażu systemów ochrony dynamicznej i aktywnej. Sama wieżyczka ma też chronić przed pociskami podkalibrowymi kal. 25 mm.
Debiut zmodernizowanej wersji nie rozstrzyga jednak wszystkich problemów. Na opublikowanym zdjęciu pojazdu nie było widać pancerza klatkowego ani ekranów siatkowych, które stały się powszechne w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Nie dało się także potwierdzić obecności systemów walki elektronicznej. W tej konfiguracji czołg sprawiał wrażenie maszyny niedostosowanej do jednego z najpowszechniejszych zagrożeń na polu walki, czyli ataków dronów.
Widoczna była również szczelina między kadłubem a wieżą oraz stosunkowo wysoki kosz wieży. Taki układ może wpływać na przeżywalność pojazdu, choć znaczenie tego czynnika pozostaje niejasne wobec ogólnie ograniczonej ochrony Leoparda 1.
Dotychczas Leopardy 1 przekazywane Siłom Obronnym Ukrainy zazwyczaj otrzymywały dodatkowe zabezpieczenia, w tym pancerz reaktywny i klatki przeciwdronowe. W zeszłym roku niemieckie Leopardy 1 trafiły do 142. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej, a dla zwiększenia ich ochrony, również na wieży, montowano osłony dynamiczne. Na tym tle zmodernizowany egzemplarz mógł być wyjątkiem, ponieważ najprawdopodobniej służył do prób na tyłach.
Na zdjęciu widać było ciemnozielone malowanie bardziej odpowiednie do działań w Europie oraz ukraińską flagę umieszczoną za wieżą, co sugerowało wykonanie fotografii raczej na poligonie niż bezpośrednio przy linii frontu. Widoczne fragmenty zielonej trawy wskazywały, że zdjęcie mogło powstać w 2025 roku latem lub jesienią, dlatego nie musi odzwierciedlać obecnej konfiguracji pojazdu.
Nowa wieża daje zarazem większą elastyczność przy montażu dodatkowej ochrony, ponieważ jest lżejsza od oryginalnej konstrukcji. Z drugiej strony nowoczesne systemy kierowania ogniem i inne nowe komponenty ograniczają miejsca, w których można zamontować dodatkowy pancerz, w tym pancerz reaktywny.
W tej sytuacji Kijów staje przed trudnym wyborem. Ukraina może dysponować nawet ponad 100 czołgami Leopard 1, więc ewentualne przejście całej floty do standardu C3105 oznaczałoby szeroki program modernizacyjny. Firma John Cockerill zaoferowała już dostosowanie wszystkich ukraińskich Leopardów 1 do tego standardu.
Taki program wymagałby jednak nie tylko wymiany wieży, ale również ingerencji w inne elementy czołgu. To automatycznie zwiększałoby koszty oraz czas potrzebny na przeprowadzenie modernizacji. Dodatkowo ukraińskie siły zbrojne koncentrują się obecnie na innym uzbrojeniu, zwłaszcza dronach i nowych pociskach rakietowych, co jeszcze bardziej komplikuje decyzję.
Kresy.pl/Defense Express/Militarnyi
































