Financial Times poznał projekt porozumienia pokojowego pomiędzy Ukrainą a Rosją. Przewiduje on m.in. pokój za deklarację neutralności Ukrainy.

Brytyjski dziennik Financial Times podał w środę, że dowiedział się o szczegółach piętnastopunktowego projektu porozumienia pokojowego pomiędzy Ukrainą a Rosją.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według trzech osób zaangażowanych w rozmowy pokojowe, do których dotarł FT, Ukraina i Rosja poczyniły znaczne postępy w zakresie wstępnego 15-punktowego planu pokojowego. Ma on obejmować wycofanie się Rosji z Ukrainy, jeśli Kijów zadeklaruje neutralność i ograniczenie swoich sił zbrojnych.

Zgodnie z planem Ukraina miałaby zrzec się swoich ambicji przystąpienia do NATO, włącznie z deklaracją, że nie będzie gościć na swoim terenie zagranicznych baz wojskowych ani broni. W zamian miałaby otrzymać gwarancje bezpieczeństwa od USA, Wielkiej Brytanii i Turcji.

Mychajło Podolak, doradca szefa kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, powiedział Financial Times, że jakakolwiek umowa wiązałaby się z „opuszczeniem przez wojska Federacji Rosyjskiej terytorium Ukrainy”, przy czym chodzi o tereny zajęte w wyniku inwazji rozpoczętej 24 lutego.

Największym punktem spornym pozostaje żądanie Rosji, by Ukraina uznała aneksję Krymu i niepodległość dwóch separatystycznych republik w Donbasie. Ukraina do tej pory odmawiała takiego uznania, ale, jak powiedział Podolak, jest gotowa „podzielić tę sprawę na sekcje”. Financial Times nie sprecyzował, na czym miałoby to polegać.

Według Podolaka jakiekolwiek porozumienie pozwoli Ukrainie „zdecydowanie zachować własną armię”. Doradca Zełenskiego bagatelizował znaczenie zakazu zagranicznych baz wojskowych na Ukrainie, twierdząc, że jest to już wykluczone przez prawo ukraińskie.

Jak przekazały dwie osoby zaangażowane w rozmowy, domniemana umowa zawiera również postanowienia dotyczące zagwarantowania praw używania języka rosyjskiego na Ukrainie. Podolak przekazał, że „kwestie humanitarne, w tym językowe, omawiane są wyłącznie przez pryzmat wyłącznych interesów Ukrainy”.

Zdaniem Financial Times dużą przeszkodą dla ewentualnego porozumienia może być charakter zachodnich gwarancji dla bezpieczeństwa Ukrainy i ich akceptowalność przez Moskwę. Ponadto strona ukraińska obawia się, że Władimirowi Putinowi nie zależy na pokoju i że Moskwa obecnie „kupuje czas” na przegrupowanie swoich sił i wznowienie ofensywy.

W czwartek ukraińskie media opublikowały listę sześciu żądań, jakie Rosja miała przedstawić Ukrainie jako warunek zakończenia wojny. Jak pisaliśmy, dotyczą one m.in. wyrzeczenia się przez Ukrainę członkostwa w NATO i oficjalnego ogłoszenia statusu neutralnego. Moskwa żąda też ustanowienia języka rosyjskiego drugim językiem urzędowym na Ukrainie, uznania aneksji Krymu i niepodległości separatystycznych republik w Donbasie, a także zakazu działalności ukraińskich „ultranacjonalistów” i „neonazistów” oraz „gloryfikowania nazistów”. Takie postanowienia miałyby znaleźć się w ukraińskiej konstytucji. Ostatni warunek to „demilitaryzacja Ukrainy”, co miałoby oznaczać, iż Ukraina miałaby całkowicie odrzucić możliwość posiadania broni ofensywnej.

Kresy.pl / ft.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz