Dowódca „Gruzińskiego Legionu”, wskazywany jako osoba mająca związek z masakrą na Majdanie w 2014 roku, zaprzeczył wersji podawanej przez „gruzińskich snajperów”.

Mamuka Mamulaszwili, dowódca tzw. Gruzińskiego Legionu, oddziału walczącego po stronie ukraińskiej w wojnie w Donbasie, skomentował dla portalu Strana.ua słowa trzech Gruzinów – Koby Nergadzego, Aleksandra Rewaziszwilego oraz Kwarateskelii Zalogy’ego, którzy we włoskim filmie dokumentalnym pt. „Ucraina, le verità nascoste”, a potem w macedońskim programie telewizyjnym Milenko Nedelkovski Show twierdzili, że zostali zwerbowani przez Mamulaszwilego na przełomie 2013 i 2014 roku po to, by za pieniądze brać udział w wydarzeniach ukraińskiego Majdanu po stronie ukraińskiej opozycji. Mamulaszwili miał także uczestniczyć we wręczaniu im broni palnej i wydawaniu rozkazów strzelania do policji i protestujących w dniach 18-20. lutego 2014 roku. Dwóch z tych Gruzinów – Nergadze i Rewaziszwili – będzie zeznawać poprzez wideołącze jako świadkowie obrony w procesie funkcjonariuszy Berkutu oskarżonych o sprawstwo masakry na Majdanie.



W wywiadzie opublikowanym w sobotę Mamulaszwili nazwał włoski film „prowokacją” i robotą „rosyjskich specsłużb”. Jak powiedział, ludzi występujących w filmie „Ucraina, le verità nascoste” nie znał i nie zna.

W ogóle powątpiewam, by z nich mogli być jacyś snajperzy. Sądząc po ich wieku, raczej nie daliby rady podnieść broni – kpił Mamulaszwili.

Jego zdaniem trzech Gruzinów w filmie zaprzecza sobie nawzajem podając, jakie rozkazy mieli od niego otrzymywać. Wskazał także, że legitymacja gruzińskiej służby bezpieczeństwa pokazywana przez jednego z bohaterów filmu zawiera błędy gramatyczne, a służby o nazwie podawanej na legitymacji w Gruzji nigdy miało nie być.

Mamulaszwili powiedział także w wywiadzie, że nie było go na Ukrainie, gdy na Majdanie doszło do masakry. Twierdzi, że stało się tak dlatego, iż był na „czarnej liście” ówczesnych ukraińskich służb. Gruziński dowódca skomentował także twierdzenia „gruzińskich snajperów”, że na Majdanie podlegali w pewnym okresie byłemu amerykańskiemu żołnierzowi Brianowi Boyengerowi. Według Mamulaszwilego Boyenger pierwszy raz przyjechał na Ukrainę dopiero w 2016 roku.

Według Mamulaszwilego do tej pory nikt nie kontaktował się z nim w sprawie ewentualnego przesłuchania go w związku z masakrą na Majdanie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Domniemany gruziński snajper z Majdanu: obok mnie strzelali Paszynski i Parasiuk

Kresy.pl / Strana.ua





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Poznaniak74 :

    Cytat „Gruziński dowódca skomentował także twierdzenia „gruzińskich snajperów”, że na Majdanie podlegali w pewnym okresie byłemu amerykańskiemu żołnierzowi Brianowi Boyengerowi. Według Mamulaszwilego Boyenger pierwszy raz przyjechał na Ukrainę dopiero w 2016 roku” I PO CO TEN GRUZIŃSKO – AMERYKAŃSKI KRYMINALISTA ŁŻE JAK PIES? Na dowód że kłamie filmik z CZERWCA 2015 ROKU o tym jak to w okolicy Mariupola wspólnie z „Prawym sektorem” walczy ‚amerykański snajper Brian Christopher Boyenger…
    https://www.youtube.com/watch?v=YkbIsD6qOdA