Donbascy separatyści twierdzą, że są ostrzeliwani

Dowództwo oddziałów nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej twierdzi, że strona ukraińska wznowiła ostrzały ich pozycji.

Informując o ostrzałach tak zwana Milicja Ludowa nieuznawanej republiki powiązała aktywność sił ukraińskich z rosyjsko-amerykańskimi negocjacjami w sprawie nowego ładu bezpieczeństwa w Europie Wschodniej.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

„Kijów musi pilnie przypomnieć zachodniej publiczności o swoim istnieniu i o tym, że jest głównym powodem zwołania spotkania na tak wysokim szczeblu” – fragment oświadczenia sił separatystycznych zacytowała agencja informacyjna RIA Nowosti.

Separatyści twierdzą nawet, iż mają wiadomości o specjalnym rozkazie sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy, który nakazał oddziałom w Donbasie rozpocząć ostrzały. RIA Nowosti przypomniała przy tym, że separatyści z DRL już 5 stycznia twierdzili, że strona ukraińska narusza ustalone przez porozumienia mińskie zawieszenie broni.

W poniedziałek odbyły się w Genewie rozmowy wiceministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Riabkowa i wicesekretarz stanu USA Wendy Sherman. Rozmowy dotyczą daleko idących propozycji nowego ładu bezpieczeństwa w Europie Wschodniej. Strony nie ujawniły szczegółów ich przebiegu i ewentualnych ustaleń.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

7 grudnia prezydenci Rosji i USA odbyli dwugodzinną rozmowę za pośrednictwem wideołącza. Dotyczyła ona w znacznej mierze Ukrainy. Joe Biden miał wyrazić w jej trakcie głębokie zaniepokojenie USA i ich europejskich sojuszników w związku z „eskalacją przez Rosję sił otaczających Ukrainę”. Wyraził również swoje „poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i wezwał do deeskalacji i powrotu do dyplomacji”. Obaj prezydenci zlecili swoim zespołom dalsze działania w sprawie Ukrainy. Dzień po tej rozmowie Biden powiedział, że Stany Zjednoczone jednostronnie nie wystąpią zbrojnie na rzecz Ukrainy, by walczyć z Rosją.

Z kolei Putin przedstawił żądanie by NATO zagwarantowało formalnie, iż nie będzie przyjmować w swój skład państw poradzieckich, które do tej pory nie weszły w jego skład oraz nie będzie dyslokować określonych sił i rodzajów uzbrojenia w państwach członkowskich graniczących z Rosją. 15 grudnia władze Rosji sformułowały swoje postulaty na piśmie.

ria.ru/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz