Była ukraińska rzecznik praw człowieka Ludmiła Denisowa przyznała, że mogła przesadzić opisując gwałty dokonywane przez rosyjskich żołnierzy na Ukrainie. Usprawiedliwiała się tym, że chciała w ten sposób zmobilizować świat do pomocy Ukrainie, także militarnie. Jednocześnie zapewniała, że przekazywała wiernie to, co usłyszała od psychologów pracujących z ofiarami przemocy seksualnej.

Przypomnijmy, że pod koniec maja br. ukraiński parlament odwołał z funkcji rzecznik praw człowieka Ukrainy Ludmiłę Denisową. Deputowani ukraińskiej partii rządzącej zarzucali jej m.in., że niepotrzebnie koncentrowała działalność medialną na licznych szczegółach dotyczących „przestępstw seksualnych, popełnionych w nienaturalny sposób” na ukraińskich cywilach i doniesień o gwałtach na dzieciach, do których miało dochodzić na terytoriach zajętych przez siły rosyjskie. Zdaniem deputowanego Pawła Frołowa doniesienia te nie zostały poparte żadnymi dowodami, co tylko zaszkodziło Ukrainie i odwracało uwagę mediów od rzeczywistych potrzeb strony ukraińskiej. Pojawiał się też zarzut drastyczności przytaczanych przez Denisową opisów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W wywiadzie udzielonym w ubiegły piątek ukraińskiemu portalowi LB.ua Denisowa przyznała, że podczas jednego ze spotkań z mediami mogło dojść z jej strony do przesady motywowanej chęcią przekonania Zachodu do większej pomocy Ukrainie.

„Opowiedziałam mediom słowo w słowo to, co przekazali mi psychologowie, którzy pracowali na linii pomocy psychologicznej UNICEF (…). Przekazałam wszystko, czego chcieli zgłaszający się, aby wrogowie, Federacja Rosyjska, byli ukarani. Tak, wtedy to słownictwo było bardzo brutalne, omawialiśmy to [z mediami – przyp. LB.ua], powiedziałam, że rzeczywiście może przesadziłam. Ale próbowałam w ten sposób przekonać świat do przekazywania broni i [wywierania] nacisku [na Rosję – przyp. Lb.ua]” – mówiła była już ukraińska rzecznik praw człowieka.

Denisowa przywołała przykład swojego wystąpienia we włoskim parlamencie. „…gdy występowałam w parlamencie Włoch na komisji spraw zagranicznych, usłyszałam i zobaczyłam takie zmęczenie Ukrainą, rozumiecie? Mówiłam o strasznych rzeczach, żeby jakoś zmusić ich do podjęcia decyzji, których potrzebuje Ukraina i naród ukraiński. Tam jest partia +Pięciu Gwiazd+, która była przeciwna dostarczaniu nam broni, ale po moim wystąpieniu jedna z liderek partii wyraziła poparcie dla Ukrainy, powiedziała, że będą popierać, w tym przekazywanie broni” – powiedziała Denisowa w wywiadzie.

Słowa ukraińskiej rzecznik praw człowieka odnotował w piątek polski portal WP.pl, przekazując, że doszło do „fałszowania” doniesień o gwałtach przez Denisową. Artykuł na ten temat nie jest już dostępny na portalu, prawdopodobnie został usunięty.

Zamieszanie związane z Denisową wykorzystują w swojej propagandzie rosyjskie władze. „[Ludmiła Denisowa] została zwolniona przez reżim ukraiński z ciekawym sformułowaniem: niezrozumiałe skupienie się na licznych szczegółach przestępstw seksualnych i gwałtów na dzieciach na terytoriach okupowanych, czego nie udało się potwierdzić dowodami. Ukraińska rzecznik praw człowieka okłamywała cały świat bez dowodów przez cały czas, co okazało się szokujące nawet dla kijowskich władz” – mówił kilka dni temu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ przedstawiciel Rosji Wasilij Nebenzia.

CZYTAJ TAKŻE: Pentagon nie jest w stanie sprawdzić ukraińskich informacji o masowych egzekucjach

Kresy.pl / lb.ua / life.ru

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz