Włamawszy się do jednego z magazynów w miejscowości Primorje pod Władywostokiem, grupa mężczyzn ukradła z niego coś co uznała za paczkę parówek.

Magazyn w odległym regionie rosyjskiego Dalekiego Wschodu był niestrzeżony, zatem miejscowi mężczyźni, licząc na łatwy posiłek, wynieśli z niego aż 37 kilogramów czegoś co uznali za parówki. Z kosztowaniem nie zamierzali czekać. Uczcić sukces postanowili w tradycyjny rosyjski sposób – przy wódce, pozyskane „parówki” od razu spełniły rolę zakąski.

Po uczcie wszyscy jej uczestnicy poczuli się źle. Pierwsze podejrzenia padły na alkohol, ale także towarzyszący mężczyznom pies  nie czuł się zbyt dobrze, choć wódki nie pił. Jadł natomiast specjał spożywany przez wszystkich biesiadników.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Gdy w lokalnej telewizji podano informację o kradzieży materiałów wybuchowych, Rosjanie zrozumieli co właściwie spożyli. Resztę lasek ładunków wybuchowych oddali mieszkającej w okolicy starszej kobiecie przekonując ją, że to wędliny. Policja dotarła do niej i odzyskała laski materiału wybuchowego. Złodziejom grozi do siedmiu lat więzienia.

Czytaj także: Rosja: Obliczono bezpieczne dawki spożycia alkoholu

rmf24.pl/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz