Jednym z zaanagażowanych w niedawny atak na rosyjskie lotniska wojskowe ma być urodzony w Żytomierzu Artiom Timofiejew, jak ogłosiło w czwartek Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji.
Rosyjskie Ministerstwo umieściło Artema Timofiejewa na liście poszukiwanych jako jednego z domniemanych sprawców ataku na rosyjskie lotniska z 1 czerwca. Resort opublikował fotografię 37-letniego mężczyzny. Zgodnie z notatką Timofiejew jest obywatelem Ukrainy urodzonym w Żytomierzu.
Już na początku tygodnia administracja miejska Ust-Kut opublikowała list gończy za 37-letnim Timofiejewem. W notatce napisano, że „może być zamieszany w atak bezzałogowymi statkami powietrznymi” na wojskowe lotnisko Biełaja w syberyjskim obwodzie irkuckim. Później administracja usunęła wpisy ze zdjęciem mężczyzny z portalu społecznościowego VKontakte i kanału ne Telegramie.
1 czerwca ukraińskie drony uderzyły w rosyjską bazę wojskową w głębi Syberii, ponad 4,3 tys. km od linii frontu. Uszkodzone zostały samoloty strategiczne Tu-95 i Tu-22. Tej samej nocy celem ataku były jeszcze trzy inne rosyjskie lotnista oddalone znacząco od linii ukraińskiego frontu.
Ataki zostały przeprowadzone przy użyciu dronów uwalnianych ze spcjalnie wcześniej przygotowanych i ukrytych gablot, które następnie nadano do transportu na rosyjskich ciężarówkach. Nieświadomych niczego przewoźników skierowano w pobliże instalacji wojskowych.
W NATO utrzymuje się przekonanie, że w wyniku uszkodzonych zostało co najmniej 40 rosyjskich samolotów woskowych, a od 10 do 13 zostało całkowicie zniszczonych. Tym samym wyeliminowano około 34 proc. rosyjskiej floty samolotów strategicznych przenoszących rakiety.
rbc.ru/kresy.pl




























