Według agencji Associated Press, Rosja – równolegle do prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie – intensyfikuje swoją obecność militarną w Afryce. Moskwa, omijając zachodnie sankcje, wysyła statkami towarowymi czołgi, pojazdy opancerzone, artylerię oraz inny zaawansowany sprzęt wojskowy do regionów objętych konfliktami w Afryce Subsaharyjskiej, gdzie Kreml wzmacnia swoje wpływy.
Agencja AP za pomocą zdjęć satelitarnych i sygnałów radiowych śledziła konwój rosyjskich statków towarowych, które odbywały prawie miesięczną podróż z Morza Bałtyckiego.
Europejscy urzędnicy wojskowi, którzy również monitorowali statki, informują, że przewoziły one haubice, sprzęt do walki elektronicznej i inny sprzęt wojskowy dla Korpusu Afrykańskiego utworzonego przez rosyjskie Ministerstwo Obrony.
Korpus Afrykański to utworzona w listopadzie 2023 r. przez rosyjskie Ministerstwo Obrony formacja wojskowa, która zastąpiła na kontynencie afrykańskim prywatną Grupę Wagnera. Jego głównym celem jest wzmacnianie rosyjskich wpływów strategicznych w Afryce Subsaharyjskiej poprzez bezpośrednie wsparcie militarne lokalnych sojuszników Moskwy. Korpus prowadzi operacje m.in. w Burkina Faso, Libii, Mali, Nigrze oraz Republice Środkowoafrykańskiej.
„Początkowo do walki w Afryce wkroczyły grupy najemników, które miały stosunki z Kremlem na odległość. Jednak coraz częściej Rosja wykorzystuje swoją potęgę militarną i służby wywiadowcze bardziej bezpośrednio” – czytamy w raporcie AP.
Pod koniec maja, jak pokazują zdjęcia satelitarne analizowane przez AP, statki zacumowały w Konakry w Gwinei i rozładowały ładunek. W styczniu inne statki dostarczyły czołgi, pojazdy opancerzone i inny sprzęt z Rosji do tego samego portu, który następnie został przetransportowany drogą lądową do sąsiedniego Mali, zgodnie z danymi europejskich urzędników wojskowych i nagraniem długiego konwoju nagranym przez malijskiego blogera.
Urzędnicy wojskowi, którzy rozmawiali z AP, powiedzieli, że uważają, że Rosja przeznaczyła najpotężniejszy sprzęt — zwłaszcza artylerię i sprzęt zagłuszający — dla swojego Korpusu Afrykańskiego, a nie malijskich sił zbrojnych. Korpus najwyraźniej otrzymał również wsparcie powietrzne, ponieważ satelity wykryły co najmniej jeden myśliwiec-bombowiec Su-24 w bazie lotniczej Bamako w ostatnich miesiącach
Agencja dodała, że Francja wcześniej utrzymywała silną obecność militarną w Afryce, pomagając w walce z uzbrojonymi rebeliantami w Mali, a także w sąsiednich Burkina Faso i Nigrze. Jednak w latach 2020–2023, po wojskowych zamachach stanu w tych krajach, Francja wycofała swoje siły, a amerykański kontyngent również musiał opuścić swoją bazę w Nigrze. Władze wojskowe w tych krajach, a także w kilku innych, takich jak Republika Środkowoafrykańska, Sudan i inne, otrzymały pomoc od Grupy Wagnera, często w zamian za licencje górnicze, w tym na złoto.
Badacze i wojskowi twierdzą, że przepływ broni z Rosji wydaje się przyspieszać dominację Korpusu Afrykańskiego nad Wagnerem, pomagając jej pozyskać najemników, którzy pozostali lojalni wobec grupy. Korpus prowadzi również rekrutację w Rosji, oferując wypłaty do 2,1 mln rubli (26,5 tys. dolarów), a także działki ziemi, oferowane za podpisanie umowy z Ministerstwem Obrony.
Kilka dni po dostawie ostatniego sprzętu Wagner ogłosił wycofanie się z Mali, oświadczając, że „misja została zakończona”. Jednak mimo wycofania Grupy Wagnera, Rosja nie zamierza rezygnować z obecności wojskowej w regionie. W tym samym dniu państwowa paramilitarna formacja Russia Africa Corps ogłosiła, że dalsza obecność rosyjskich sił w Mali będzie kontynuowana. „Odejście Grupy Wagnera nie wprowadza żadnych zmian – rosyjski kontyngent pozostaje na miejscu” – podano na oficjalnym kanale tej formacji.
Mali, podobnie jak sąsiednie Burkina Faso i Niger, od ponad dekady zmaga się z działalnością zbrojnych ugrupowań islamistycznych, powiązanych m.in. z Al-Kaidą i tzw. Państwem Islamskim. Wraz ze słabnięciem wpływów państw zachodnich, Moskwa coraz intensywniej angażuje się w pomoc wojskową dla regionu, początkowo za pośrednictwem Grupy Wagnera.
Zobacz też: Rosja zbroi libijskiego generała
Kresy.pl/apnews.com






























