Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow zadeklarował pełne poparcie dla Belgradu w jego sporze z albańskimi władzami w Prisztinie.

Rzecznik Kremla zabrał w poniedziałek głos na temat nagłego wzrostu napięć w Kosowie na linii administracyjnego rozgraniczenia z terytorium kontrolowanym przez Belgrad. „Rosja w pełni wspiera Serbię w sporze z samozwańczą Republiką Kosowa i nalega na to, że prawa Serbów w Kosowie muszą zostać zagwarantowane w ramach rozwiązania tego konfliktu” – zacytował serbski portal b92.net.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1868.62 PLN    (8.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Pieskow powtórzył – „Jesteśmy z Serbami żyjącymi w Kosowie”. Dodał przy tym, że „żądania władz w Prisztinie są w pełni bezpodstawne”. Rzecznik Kremla powiedział również, że Moskwa uważa, iż państwa zachodnie, które uznały niepodległość Kosowa, muszą wykorzystać wszystkie swoje wpływy, aby ostrzec władze częściowo uznawanej albańskiej republiki, by nie podejmowały żadnych lekkomyślnych kroków, które mogłyby prowadzić do dalszej eskalacji napięć.

Pieskow uznał, że na razie udało się uniknąć eskalacji i że rozwiązanie formalne kwestii, która stała się przyczyną napięć, zostało odłożone, dlatego bardzo ważne jest zachowanie ostrożności ze wszystkich stron.

„Popieramy pokojowe, konstruktywne stanowisko [Belgradu] w tym kontekście, wezwania do pokoju i konstruktywne rozwiązania ogłaszane przez prezydenta Serbii” – powiedział rzecznik Kremla.

 

Informowaliśmy, że w mediach społecznościowych pojawiły się w niedzielę nagrania z linii podziału administracyjnego między Serbią właściwą a Kosowem. Słychać na nich syreny oraz strzały z broni maszynowej. Materiały pochodzą z miasta Nowy Pazar, położonego około 10 kilometrów od tej linii. Premier Kosowa Albin Kurti oświadczył, że „uzbrojone grupy kontrolowane przez rząd Serbii otworzyły dziś ogień na północy Kosowa” czemu zaprzeczyła stron serbska.

„Ze względu na dużą ilość dezinformacji, które administracja w Prisztinie celowo publikuje i które są rozpowszechniane za pośrednictwem fałszywych kont w portalach społecznościowych i niektórych stronach internetowych, w których stwierdza się, że jakiś konflikt między serbskimi siłami zbrojnymi a kosowską policją, Ministerstwo Obrony informuje, że Armia Serbii nie przekroczyła linii administracyjnej i nie weszła w żaden sposób na terytorium Kosowa i Metochii” – przekazano w komunikacie serbskiego Ministerstwa Obrony.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Władz w Prisztinie ściągnęły dodatkowe siły pod linię rozgraniczenia oraz zamknęły dwa przejścia na obszarze, gdzie także na terenie pod ich kontrolą żyją Serbią. Ci ostatni wznieśli w niedzielę barykady na niektórych drogach.

b92.net/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz