Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji przygotowało poprawki ustawowe, które nakładają na osoby zapraszające cudzoziemców obowiązek kontrolowania ich w czasie pobytu.

Osoba zapraszająca cudzoziemca z kraju, którego obywatele zobowiązani są do uzyskania wiz, by wjechać do Rosji, dotychczas podawała na zaproszeniu datę przyjazdu i wyjazdu swojego gościa, i na tym kończyła się jej formalna rola. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych chce zobowiązać zapraszającego by dopilnował, że jego gość będzie przebywał w Rosji w zgodzie z treścią i terminem zaproszenia. Jeśli cel wizyty okaże się odmienny od zadeklarowanego, lub jeśli cudzoziemiec przekroczy termin pobytu w Rosji, według proponowanych przepisów osoba zapraszająca może zostać ukarana.

Jak podaje portal telewizji Biełsat propozycje MSW zakładają kary pieniężne. Dla osób fizycznych grzywna miałaby wynosić nawet 4 tysięcy rubli (235 złotych), a dla osób prawnych – do pół miliona rubli (29 tys. złotych). Telewizja podkreśla, że propozycje ministerstwa zostały już poparte przez rządową komisję legislacyjną. Można przewidywać, że nie spotkają się one ze sprzeciwem w rosyjskim parlamencie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Nowe przepisy są wymierzone w praktykę wykorzystywania wiz biznesowych – tańszych i łatwiejszych w uzyskaniu – w celach aktywności turystycznej. Z inicjatywą polemizuje rosyjska Izba Handlowo-Przemysłowa, która podkreśliła, że większość naruszeń przepisów migracyjnych popełniają na terytorium Federacji Rosyjskiej przybysze z państw Azji Środkowej, którzy nie potrzebują wiz by przekraczać rosyjską granicę.

Czytaj także: Rosja i Białoruś porozumieją się w sprawie ruchu granicznego

belsat.eu/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz