W jednym z lokali publicznych Moskwy doszło do strzelaniny. Są ofiary śmiertelne. Sprawca pozostawił torbę, w której może znajdować się bomba.

Do tragicznego zajścia doszło we wtorek, w jednym z Wielofunkcyjnych Centrów w dzielnicy riazańskiej, w południowo-wschodniej części Moskwy. Według relacji agencji informacyjnej Interfax mieszkaniec rosyjskiej stolicy Siergiej Głazow użył broni w pomieszczeniu Centrum zapewniającego dostęp do usług publicznych. Na skutek tego zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne, podała agencja informacyjna Interfax. Agencja RIA Nowosti twierdzi natomiast, że rany odniosły cztery osoby, w tym 10-letnia dziewczynka

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Według wstępnych danych zebranych przez Interfax Głazow wszedł do instytucji i nie chciał podporządkować się obowiązkowi zakładania maski na twarz. Ponieważ nie podporządkował się poleceniom urzędników do akcji wkroczył ochroniarz placówki. Próbował wyprowadzić Głazowa, wówczas agresor dobył broni i zaczął strzelać. Po strzelaninie Głazow został szybko zatrzymany przez funkcjonariusza Ministerstw Spraw Wewnętrznych.

Na tym jednak sprawa się nie skończyła bowiem Głazow poza pistoletem typu Glock zostawił na miejscu torbę z której wystawały przewody. Wzbudziło to obawy, że mógł on przynieść do instytucji ładunek wybuchowy.

Jak się okazało pistolet nie był zarejestrowany.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Wobec 45-letniego Głazowa wszczęto już postępowanie z paragrafów o zabójstwie dwóch i więcej osób oraz o nielegalnym obrocie bronią palną.

Czytaj także: Strzelanina na rosyjskim uniwersytecie w Permie – osiem osób straciło życie

interfax.ru/ria.ru/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz