Ławrow oskarżył USA o presję na rosyjskie granice

Minister spraw zagranicznych Rosji powiedział, że to USA odpowiadają za wzrost napięć u jej granic.

„To, że Stany Zjednoczone obłożyły nas ze wszystkich stron swoimi bazami wojskowymi – to już fakty, które są chyba znane każdemu uczniowi, tym niemniej nadal pompuje się tę histerię” – w ten sposób Siergiej Ławrow skomentował dyskusje zachodnich polityków i wojskowych na temat koncentracji rosyjskich oddziałów u granic Ukrainy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ławrow wypowiedział takie słowa na konferencji „Dialog w imię przyszłości” zorganizowanej przez Fundację Wsparcia Dyplomacji Publicznej im. A. M. Gorczakowa, jak podała w poniedziałek agencja informacyjna RIA Nowosti.

W kontekście wypowiedzi Ławrowa rosyjska, państwowa agencja podała, że „same USA i sojusznicy z NATO ostatnimi czasy znacznie zwiększyli swoją aktywność wojskową na Morzu Czarnym”. RIA Nowosti przytacza, też opinię rosyjskiego Ministerstwa Obrony, które stwierdzając zwiększoną obecność wojskową Amerykanów w regionie oceniło, że Waszyngton chce „opanować” Ukrainę.

Jak podawaliśmy, 30 października o koncentracji sił rosyjskich u granic Ukrainy napisał „Washington Post”, powołując się na zdjęcia satelitarne i filmy z ostatnich dni w mediach społecznościowych pokazujące rosyjskie pociągi wojskowe i konwoje przewożące duże ilości sprzętu wojskowego w południowej i zachodniej Rosji. Ukraińskie ministerstwo obrony oficjalnie podało jednak, że nie odnotowano” dodatkowych przerzutów rosyjskich jednostek, broni i sprzętu wojskowego na granicę państwową z Ukrainą”. Jednak 1 listopada kolejne tego rodzaju doniesienia opublikował portal Politico, zamieszczając nowe zdjęcia, mające świadczyć o koncentrowaniu przez Rosję żołnierzy i ciężkiego sprzętu, w tym czołgów i pojazdów opancerzonych, przy granicy z Ukrainą. Podawano, że są to m.in. jednostki 4. Gwardyjskiej Dywizji Pancernej z 1. Gwardyjskiej Armii Pancernej. Rosja zaprzeczyła tego rodzaju informacjom.

ria.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz