Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Tysiące osób zgromadziło się w stolicy Etiopii, Addis Abebie, aby zaprotestować przeciwko Ludowemu Frontowi Wyzwolenia Tigraju (TPLF) kontrolującemu północ kraju, co budzi obawy przed wznowieniem jego wojny domowej z władzami centralnymi kraju.
Bezpośrednią przyczyną wystąpień społecznych w stolicy Etiopii stał się upubliczniony w poniedziałek raport organizacji organizacja Human Rights Watch (HRW), która oskarżyła TPLF o rozpoczęcie przymusowego werbunku mieszkańców Tigraju do swojej milicji, w tym niepełnoletnich w wieku 15-17 lat, jak przekazał portal Africa News.
„Prowadzone przez władze Tigraju działania mające na celu przymusowe rekrutowanie mężczyzn i chłopców do sił zbrojnych tworzą atmosferę strachu w całym regionie” – powiedziała Laetitia Bader, zastępca dyrektora ds. Afryki w HRW.
W pierwszym etapie obecnej eskalacji wojny między USA a Iranem, Amerykanie uderzali w jednostki wojskowe, radary, łodzie patrolowe Irańczyków. Obecnie niszczą infrastrukturę transportową zaatakowanego państwa.
Irańska agencja Fars donosi o licznych uderzeniach amerykańskich na tę infrastrukturę ilustrując to fotografiami miejsc uderzeń pocisków USA. Siły Zbrojne wzięły sobie na cel mosty, drogi i tunele w prowincji Hormozgan. Jednym z nich jest autostradowy most na rzecz Szur, który łączy główny port regionu - Bandar-e Abbas z Sirdżanem, stolicą sąsiedniej prowincji Kerman.
W piątek biuro gubernatora Hormozganu poinformowało, że w samym okręgu Chami uszkodzonych zostało sześć mostów, co odcięło drogę z Bandar-e Abbas do Laru w sąsiednim regionie Fars.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało we wtorek ambasadora Mołdawii Liliana Darii i wręczyło mu notę protestacyjną w związku z działaniami mołdawskich służb wobec rosyjskich dyplomatów. Moskwa zarzuciła Kiszyniowowi naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych i zastrzegła możliwość podjęcia odpowiednich działań. Mołdawia odrzuciła oskarżenia i zapewniła, że przestrzega prawa międzynarodowego.
Pierwszy ze wskazanych przez stronę rosyjską incydentów miał miejsce 25 czerwca na lotnisku w Kiszyniowie. Rosyjscy kurierzy dyplomatyczni, którzy przybyli do Mołdawii, mieli zostać zatrzymani na kilka godzin, a następnie niewpuszczeni na terytorium państwa.
Kurierzy musieli wrócić do Rosji. Dzień później, 26 czerwca, rosyjskie MSZ wezwało mołdawskiego ambasadora i złożyło protest w związku z zarzucanym naruszeniem zasad regulujących przewóz poczty dyplomatycznej.
Sojusznicze dowództwo CTF Baltic ma zostać przeniesione z Rostocku do Gdyni i działać na bazie polskiego Centrum Operacji Morskich. Gen. Ireneusz Nowak ocenia, że decyzja wzmacnia pozycję Polski w NATO i potwierdza rosnące znaczenie Morza Bałtyckiego. (więcej…)
Szczątki należące do co najmniej 38 osób odsłonili do tej pory badacze prowadzący ekshumację w nieistniejącej już Woli Ostrowieckiej na Wołyniu.
Prace odbywają się na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca, w którym znajduje się zbiorowy dół śmierci.
O dotychczasowych wynikach poinformowało w poniedziałek Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej. Liczba odnalezionych ofiar może jeszcze wzrosnąć, ponieważ badacze stopniowo docierają do kolejnych szczątków znajdujących się w mogile.
Kanada zawarła z General Dynamics Land Systems-Canada kontrakt wart około 1,4 mld dolarów na dostawę dodatkowych pojazdów opancerzonych ACSV. 190 maszyn ma trafić do kanadyjskiej armii, a kolejnych 35 zostanie wyprodukowanych dla Ukrainy. (więcej…)
Proszę przeczytać artykuł „polskiego” dyplomaty i moralisty w sprawie ataku banderowców na całkowicie cywilne centrum Biełgorodu w środku dnia
_______________________________________________________
Witold Jurasz: Ukraina ma moralne prawo do ataków na rosyjskie miasta
W wyniku ukraińskiego ostrzału centrum Biełgorodu zginęło 14, a zostało rannych 108 osób. Wszyscy zabici i ranni to cywile. Władze Rosji, w związku z atakiem na Biełgorod, zażądały zwołania specjalnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ. To typowy przykład rosyjskiej hipokryzji i krańcowego zakłamania.
Ledwie dobę wcześniej bowiem Rosjanie w atakach na Kijów, Lwów, Zaporoże, Dnipro i Charków zabili 39 osób. Dla rosyjskich władz i większości Rosjan zabijanie Ukraińców, w tym ukraińskich cywili jest czymś dopuszczalnym i czymś, do czego Rosja ma prawo. Skandalem jest dopiero sytuacja, gdy to samo robią – tyle że w ramach odwetu i na mniejszą skalę – Ukraińcy, a ofiarami są Rosjanie.
Bezspornym faktem jest, że Ukraina, dokonując ataku na Biełgorod, doskonale wiedziała, że w wyniku ostrzału zginą cywile. Dokładnie to samo wiedzieli Rosjanie, setki już razy dokonując ataków na ukraińskie miasta i mordując przy okazji ludność cywilną.
Symetryczny jest nie tylko sam atak, ale i towarzyszące mu pogardliwe stwierdzenia oficjalnych czynników. Rosjanie, po atakach na ukraińskie miasta, twierdzili, że wszystkie ofiary zginęły w wyniku uderzenia w cele cywilne ukraińskich rakiet przeciwlotniczych. Dziś dokładnie to samo oświadczyli Ukraińcy.
Działania Ukrainy są rzecz jasna formą terroru. Problem polega na tym, że nim się je potępi, należy pamiętać, kto dokonuje ataku, a kto odwetu i kto jest napastnikiem, a kto ofiarą.
Formą terroru był wszak również zamach dokonany przez Armię Krajową na stację kolejki S-Bahn w Berlinie 24 lutego 1943 r. w wyniku którego zginęło 36, a rannych zostało 78 osób. Dwa miesiące później – 10 kwietnia – bomba wybuchła na berlińskim dworcu głównym Hauptbanhof zabijając 14, a raniąc 60 osób. W obu zamachach ofiarami byli nie tylko oficerowie i żołnierze, ale również cywile. Co ciekawe ten epizod walki podziemnej, ze stricte wojskowego punktu widzenia będący sukcesem i powodem do dumy, został niemal całkowicie wyparty z polskiej pamięci.
To skutek naszego romantyzmu, który każe widzieć świat w czarno-białych barwach, gdzie zło jest złem, ale gdzie zarazem stojąc po stronie dobra, nie można czynić zła. Problem polega na tym, że gdy przeciwnik nie jest złem, ale złem absolutnym, a jedynym językiem, który rozumie jest język siły, terroru i zemsty oraz zasada „oko za oko”, tego rodzaju moralne rozterki prawie zawsze przestają mieć znaczenie.
W wojnie z Rosją Ukraina moralne rozterki odrzuciła. Ma do tego takie samo prawo jak polskie podziemie 80 lat temu i Izrael współcześnie. Jedyne, co podlega ocenie moralnej, to proporcjonalność lub jej brak. Ukraiński atak na Biełgorod zasady proporcjonalności nie naruszył.
Źródło: Onet
Data utworzenia: 30 grudnia 2023 19:20
___________________________________________________________+
Ten “dyplomata” porównałby fotografie Warszawy pod koniec wojny i fotografie Kijowa
i wówczas niech zastanowi się co pisze. Dobrze, że jeszcze nie napisał, że 1943 rok na Wołyniu to uzasadniony zryw Ukraińców przeciwko wieloletniej polskiej okupacji. Kto wie, może w następnym artykule Onetu…
Na marginesie – minister Bartoszewski nazwał kiedyś pewnych dyplomatów PiS dyplomatołkami. Profesor był bardzo mądry, ale nie przewidział, iż ten termin może odnosić się w przyszłości do “dyplomatów” PO, w tym do obecnego wiceministra MSZ (Bartoszewskiego), który wezwał przedstawiciela rosyjskiej ambasady, by wręczyć mu notę protestacyjną z powodu rakiety, nie wiadomo czyjej. Słowo jak bumerang.
Ukraińcy nigdy nie znali w swojej przeszłości pojęcia proporcjonalności – mordowali nieproporcjonalnie więcej od jakiegokolwiek kraju ościennego . Mordowali przede wszystkim cywilów marodowości polskiej , żydowskiej, ormiańskiej , czeskiej , rosyjskiej a nawet ukraińskiej – najbardziej wycinali w pień Polaków jako wiecznych wrogów samostiejnej ukrainy. Ich dewizą było oczyścić każdy metr ziemi z „obcych”. Tal było za okupacji i tak jest teraz. Oni mają moralnośc stepową podobnie jak żydzi z Izraela – co poniekąd przyznał Jurasz dając przykład Izraela . Dlaczego Jurasz mówił o „naszej ” pamięci będąc sam Ukraincem , podając przykład zamachu w Berlinie za sprawą AK. Zapomina o bombach podkładanych przez terrorystów ounowskich na terenie 2Rzeczypospolitej , o zamachu Bandery na Pierackiego w Warszawie i Hołówkę w Trzuskawcu. To nie były zamachy w obcym kraju -to były zamachy we wspólnym kraju jakim była wtedy Rzeczypospolita .Za to należała się kara śmierci ,którą niestety nie wykonano co mści się do dzisiaj.Do dalsze zrównywanie bandytów z UPA z armią podziemną AK. Zniszczenia `Ukrainy są nieporównywalne ze zniszczeniami Polski za okupacji, uderzenia Rosji są punktowe a zniszczenia bloków mieszkalnych wynikają z ustawiania między wyrzutni i czołgów . To ich tzw „ochrona swojej ludności”.Banderowskie bojówki nieposłusznych obywateli Ukrainy mordują z taką samą bezwzglednością jak obcych obywateli innych państw – mają to we krwi. Było to widać szczególnie na majdanie i w Odessie w 2014, w ostrzeliwanym bandycko Doniecku. Ostrzeliwali działami bloki mieszkalne gdzie mieszkali Rosjanie i Ukraińcy. Nawet w Buczy azow z USB zainscenizowali masakre jeszcze przed udostępnieniem miejsca obserwatorom i telewizji reżimowej . To samo spostrzegł ONZ ,mówiąc o braku dowodów winy Rosjan . To samo mówił wcześniej Orban i premier Czech – bez odzewu .Taka to jest prawda ukraińska