Do Moskwy przybyli z wizytą członkowie francuskiego rządu – minister spraw zagranicznych, Jean-Yves Le Drian i minister obrony, Florence Parly by wznowić format rozmów 2+2.

Format wspólnych rozmów francuskich i rosyjskich szefów dyplomacji oraz ministrów obrony został zawieszony przez Paryż w w 2014 r. po aneksji przez Rosjan Krymu oraz interwencji w konflikt w Donbasie. Wznawiając go w Moskwie, Le Drian stwierdził, że niedawna wymiana jeńców i więźniów między Rosją a Ukrainą otworzyła „okno możliwości” dla rozwiązania konfliktu ukraińskiego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Przyszedł czas, czas jest odpowiedni, by pracować na zmniejszeniem nieufności” – powiedział w Moskwie Le Drian, cytowany przez agencję informacyjną AFP. Szef francuskiej dyplomacji podkreślił, że właśnie nad tym zamierza pracować, a także nad wypracowaniem „nowej agendy” relacji między Moskwą a państwami Unii Europejskiej. Jednocześnie Le Drian zaznaczył, iż „to jeszcze nie jest czas na zniesienie sankcji”, choć zaznaczył, że nastawienie uczestników rozmów się zmieniło i nie było takie „od kilku lat”.

Minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow uznał odbudowę związków z państwami europejskimi za „możliwą i konieczną”. Pozytywnie odniósł się do niedawnej wymiany jeńców i deklaracji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Wizyta ministrów w Moskwie odzwierciedla politykę prezydenta Francji, Emmanuela Macrona, który podejmował w zeszłym miesiącu we Francji Władimira Putina dążąc do przejęcia roli głównego partnera Rosji w Europie. Już po spotkaniu Macron wezwał innych europejskich polityków do odbudowy relacji z Rosją.

sg.news.yahoo.com/dw.de/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz