Donald Trump pochwalił reakcję polskich i sojuszniczych sił oraz wspomniał o możliwości zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce – przekazał szef Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz, pytany o rozmowę Karola Nawrockiego z amerykańskim prezydentem.

W środę wieczorem, po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie bezzałogowce, doszło do rozmowy telefonicznej prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Prezydencki minister Marcin Przydacz w programie „Tłit” w Wirtualnej Polsce powiedział: „To była dobra rozmowa, stosunkowo długa, której celem było przede wszystkim przedstawienie faktów, co się wydarzyło w Polsce. Ważne było, kluczowe, żeby nasz sojusznik, pan prezydent Trump, miał pełną w tym zakresie informację”. Dodał również, że „Donald Trump mówił o możliwości zwiększania obecności wojsk USA w Polsce”.

Przydacz ujawnił, że amerykański prezydent chwalił działania polskich i sojuszniczych sił. „Jasnym jest, jak mówi prezydent Trump, że jeśli coś wlatuje na terytorium Polski i jest to obiekt wrogi, należy to zestrzelić” – powiedział. Przydacz zaznaczył ponadto: „Jedna i druga strona wskazywała na perspektywę Władimira Putina jako na agresywną” – przekazał.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że „sam fakt tego, że najsilniejszy sojusznik NATO rozmawia z prezydentem Polski w kilka godzin po tym incydencie, jest niezwykle ważnym politycznym i dyplomatycznym gestem”.

Leśkiewicz przekazał, że prezydent usłyszał od Trumpa deklaracje dalszego zaangażowania Amerykanów w bezpieczeństwo w regionie. „[Prezydent] usłyszał zapewnienie wsparcia USA w budowie bezpieczeństwa na wschodniej flance NATO. To były poważne słowa ze strony Donalda Trumpa. Potwierdził to sojusznicze wsparcie, potwierdził utrzymanie kontyngentu amerykańskiego w Polsce” – mówił.

Wcześniej Karol Nawrocki zapowiedział odprawę z premierem w BBN, a 11 września o godz. 17 odbędzie się Rada Bezpieczeństwa Narodowego. W jej skład wchodzą m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, ministrowie odpowiedzialni za sprawy zagraniczne, obronę narodową, sprawy wewnętrzne, a także koordynator służb specjalnych, szefowie klubów i kół parlamentarnych oraz przedstawiciele Kancelarii Prezydenta i BBN.

Może Cię zainteresować: Enigmatyczny komentarz Trumpa po rozmowie z prezydentem Polski

Rosyjskie drony w Polsce

W nocy 10 września polską przestrzeń powietrzną miało naruszyć ponad 20 obiektów, z których część zestrzelono przy udziale holenderskich F-35. Premier Donald Tusk poinformował w Sejmie o 19 potwierdzonych przypadkach, podkreślając, że operacja trwała całą noc.

Źródła w NATO sugerują, że wtargnięcie rosyjskich dronów do polskiej przestrzeni powietrznej było najprawdopodobniej działaniem celowym. Mimo to Sojusz nie uznaje incydentu za bezpośredni atak. W sprawie ma obradować Rada Północnoatlantycka.

W związku z incydentami Polska uruchomiła Artykuł 4 NATO, przewidujący konsultacje sojuszników w przypadku zagrożenia integralności terytorialnej, niezależności politycznej lub bezpieczeństwa państwa członkowskiego. Premier Donald Tusk odbył rozmowy z przywódcami europejskimi, którzy przedstawili propozycje wsparcia w zakresie obrony powietrznej Polski.

Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła potwierdził, że Polska otrzymała ostrzeżenie od strony białoruskiej. „Białorusini nas uprzedzali, że przez ich przestrzeń powietrzną w naszym kierunku zmierzają drony” – powiedział. Zaznaczył, że współpraca była zaskakująca, zważywszy na eskalację napięcia na granicy lądowej. „Ale nie odrzuciliśmy jej” – dodał. Według generała Polska przekazała wzajemnie Białorusi informacje o obiektach zmierzających w ich stronę.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała, że od 10 września 2025 r. od godz. 22.00 UTC do 9 grudnia 2025 r. do godz. 23.59 UTC obowiązuje ograniczenie ruchu lotniczego we wschodniej części kraju. Wprowadzono strefę ograniczoną EP R129 obejmującą całość granicy z Białorusią i Ukrainą.

Holandia zapowiedziała rozmieszczenie wschodniej Polsce systemów Patriot, NASAMS, systemów antydronowych oraz 300 żołnierzy. Według zapowiedzi sprzęt i personel mają pojawić się w grudniu i będą współdziałać z polskimi jednostkami.

Również Czechy w odpowiedzi na wtargnięcie dronów, zadeklarowały przekazanie Polsce trzech śmigłowców Mi-171Sz z jednostki do operacji specjalnych. Wsparcie obejmuje także wysłanie żołnierzy, których misja ma potrwać do trzech miesięcy. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że gotowość do wsparcia wyraziły także inne państwa NATO.

Wołodymyr Zełenski w rozmowie z Donaldem Tuskiem uzgodnił współpracę na szczeblu militarnym. Ukraiński prezydent podkreślił konieczność współpracy nad wspólną obroną powietrzną Europy i produkcją dronów przechwytujących.

Kresy.pl/Wirtualna Polska

Tagi: , , , , ,
forma płatności